Zakochany czy świrnięty?
R
rozterkoweserce1.4k pkt
707 wyświetleń
Pytanie może wydawać się głupie,ale chyba nigdy nikt nie był we mnie zakochany,dlatego nie wiem czy to jest normalne.Poznałam chłopaka w klubie na imprezie przez naszych wspólnych znajomych (tzn. oni się bardzo dobrze wszyscy ze sobą znają od lat,a dla mnie to tacy dalecy znajomi).Fajnie się bawiliśmy,na tej imprezie całowaliśmy się,pytał mi się czy mam chłopaka i czy może się o mnie starać.Potem odprowadził mnie pod dom i szliśmy całą drogę za rękę.Następnego dnia zaczął do mnie pisać,no i fajnie się pisało,ale często do mnie pisał różne czułe słówka,takie jak sobie mówią pary,tzn. "kotku,słoneczko,perełko" itp. A dwa dni później napisał mi,że jest we mnie zakochany.Niczego mu nie obiecywałam w tych smsach,nie byłam ani jakoś bardzo na tak,ani też nie mówiłam nie.Spotkaliśmy się po tygodniu,spędziliśmy razem jakieś 3 godziny,niby wszystko okey,pogadaliśmy,trochę się całowaliśmy,przytulaliśmy,ale na spotkaniu nie zwracał się już do mnie tymi czułymi słówkami,jedynie powiedział,że cieszy się,że mnie poznał.A jak tylko wyszedł to od razu smsy,że dziękuje za wieczór,kiedy się znowu spotkamy,bo on już tęskni.Oczywiście poleciały te czułe słówka,teraz nawet jeszcze bardziej czułe "skarbie,kochanie",po czym zapytał czy są szanse,żebym była jego dziewczyną.Ja na to,że zobaczymy za jakiś czas,a on,że to były już 2 bardzo miłe wieczory spędzone ze mną,że on mnie już uwielbia i chce spędzać ze mną każdą sekundę.Często mi pisze,że zawróciłam mu w głowie,że jeszcze nigdy tak nie miał po jednej imprezie.No czasem nie odzywa się przez kilka godzin,ale jak już zacznie pisać to przez kilka godzin telefon się urywa.Po tym naszym drugim spotkaniu dostałam od niego w ciągu 20 minut 10 smsów.
Co o tym myślicie?Wśród znajomych ma opinię,że jest spoko,ale czy on naprawdę się we mnie zakochał czy może ma coś z głową nie tak? No bo ja wszystko rozumiem,ale widzieliśmy się 2 razy na oczy,a on już po pierwszym spotkaniu mówi mi,że jest we mnie zakochany,a po drugim spotkaniu pyta czy zostanę jego dziewczyną.Ja mam pierwszy raz tak,że nie wiem czy bym chciała z nim być,chciałabym go najpierw lepiej poznać,a on tak się wkręcił,że chce wszystko już.Nie wiem czy chcę być jego dziewczyną,chcę najpierw się z nim trochę pospotykać,chociaż kilka tygodni,a dla niego 2 spotkania to są aż 2 spotkania.Boję się,że jak się zgodzę z nim chodzić to on się zaraz oświadczy hehe.
Czy jego zachowanie jest normalne i naprawdę się zakochał czy ma coś z głową nie tak? On ma 26 lat,ja jestem od niego młodsza.
Co o tym myślicie?Wśród znajomych ma opinię,że jest spoko,ale czy on naprawdę się we mnie zakochał czy może ma coś z głową nie tak? No bo ja wszystko rozumiem,ale widzieliśmy się 2 razy na oczy,a on już po pierwszym spotkaniu mówi mi,że jest we mnie zakochany,a po drugim spotkaniu pyta czy zostanę jego dziewczyną.Ja mam pierwszy raz tak,że nie wiem czy bym chciała z nim być,chciałabym go najpierw lepiej poznać,a on tak się wkręcił,że chce wszystko już.Nie wiem czy chcę być jego dziewczyną,chcę najpierw się z nim trochę pospotykać,chociaż kilka tygodni,a dla niego 2 spotkania to są aż 2 spotkania.Boję się,że jak się zgodzę z nim chodzić to on się zaraz oświadczy hehe.
Czy jego zachowanie jest normalne i naprawdę się zakochał czy ma coś z głową nie tak? On ma 26 lat,ja jestem od niego młodsza.