Zależy mu na mnie czy na seksie?
R
rozterkoweserce1.4k pkt
1.1k wyświetlenia
Spotykam się z chłopakiem od 5 tygodni,jego kolegę znam od 3 tygodni.Mój chłopak podoba mi się,ale niczego do niego czuję,on bardzo się o mnie starał,szybko wyznał mi miłość,a mi po prostu przeszło.Tzn. podoba mi się,ale to nic głębszego.Z jego kolegą od razu zaiskrzyło,z mojej i z jego strony były od razu słodkie spojrzenia,uśmiechy itp.Mi miękły kolana jak tylko na mnie spojrzał i się uśmiechnął,a jak się dotknęliśmy to aż mnie ciarki przechodziły.Chłopak często mnie olewał,wybierał znajomych,a kolega rozmawiał ze mną na różne codzienne tematy,pytał o rodzinę,o szkołę itd. I tym sposobem wdaliśmy się we flirt z kolegą.Na początku to było tylko na oczach chłopaka,na żarty,nie przebieraliśmy w słowach we flircie (ciągle padały dwuznaczne teksty),fizycznie dochodziło najwyżej do przytulania się i do tego,że czasem na dworze obaj mnie trzymali za ręce.No chyba,że liczy się też to,że przez kilka sekund leżeliśmy razem w łóżku,ale do niczego nie doszło,to było też na oczach chłopaka,na żarty.Kolega lubił prowokować swoim zachowaniem mojego chłopaka.Np. też w klubie chłopak mówi do kolegi kiedyś,żeby ze mną zatańczył,a kolega do niego czy ma go zastąpić we wszystkim,bo on chętnie.Zresztą kolega często sam z siebie porywał mnie do tańca i w obecności chłopaka flirtował ze mną w tańcu,żeby się z nim drażnić,a jak chłopak gdzieś poszedł to kolega albo mnie ignorował albo na serio ze mną flirtował,to było różnie.Na początku to w ogóle kolega się ze mną przedrzeźniał,coś chyba na zasadzie kto się czubi ten się lubi :) a raz mi powiedział,że ładnie wyglądam i żebym to doceniła,bo nie często to mówi.W końcu pokłócili się,bo chłopak powiedział koledze,że ze mną nie spał,a kolega wyśmiał go,że nie umie się za mnie zabrać.Po tygodniu się pogodzili.Mój chłopak nie wie,że od pewnego czasu kolega flirtował ze mną także wtedy,gdy byliśmy sami.. trzymał za rękę,patrzył w oczy,gładził po policzku poprawiając kosmyk włosów,uśmiechał się.A ostatnio mieliśmy iść do klubu we trójkę jak zwykle,ale kolega miał pewne problemy osobiste i nie miał nastroju,dlatego podwiózł nas tylko z chłopakiem do klubu.Między czasie jednak chłopak powiedział do kolegi,żeby poszedł z nami do klubu rozładować napięcie,a kolega na to zażartował czy jest tego pewien,bo musiałby spać na niewygodnej kanapie w kuchni,a on jakby miał rozładować napięcie to musiałby spać ze mną i do mnie taki tekst,też w żartach "no nie mów,żebyś nie chciała?" Ale tym razem chłopak się nie wkurzał,bo kolega go już klepał po nodze od razu,że żartuje,bo ogólnie to do tej pory chłopak był bardzo o mnie zazdrosny,teraz gdzieś trochę wyluzował,nawet się śmiał,że oboje będą zięciami mojej mamy.Zastanawia mnie to wszystko.. czy koledze naprawdę się podobam i próbuje mnie odbić czy chodzi mu tylko o seks?Bo z jednej strony to,że był opiekuńczy i okazywał mi dużo szacunku,a z drugiej strony ostatnio wszystkie jego żarty dotyczą seksu.Mamy 21 lat (ja),25 (kolega) i 26 (chłopak).