Przejdź do treści głównej

[Zawód?]Zawsze chciałem zostać kierowcą tira,...

L
Loki1.7k pkt
2.2k wyświetlenia
inne zawody z kierowca mnie nie interesowały, zadne autobusy, taxi, itp, tylko TIR, ale doszedłem do wniosku, że jeżdząc tirem będę miał średnio 1 dzień w tygodniu wolnego, więc jak tu sobie pozwolić na prywatne życie ? Sam nie wiem, od 3 lat o tym marzyłem, ale chciałbym kogos poznać, a niekażdego kręci życie w tirze... Bo przecież TIR, to jak drugi dom, z koleżanką mogę się spotkać raz na 2 tygodnie, ale jak chce czegoś więcej to chyba nie... Myślałem, żeby pójść w jedyny kierunek który mnie interesuje, który nie będzie pochłaniał tyle czasu. A mianowicie FILOZOFIA, tylko sie zastanawiam, z czego trzeba się przyłożyć z jakich przedmiotów, i na jaki kierunek iść do liceum, bo to już musi być ostateczny wybór albo kierunek Technik Samochodowy, albo coś z filozofią, tylko sie zastanawiam, da się jakoś zarabiać po studiach filozoficznych ? Będzie czas na życie prywatne, większość ludzi uważa filozofów za naćpanych idiotów... Sam nie wiem. Nie wiem kurde co robić... Proszę o pomoc.

7 odpowiedzi

po filozofii chętnie przyjmują w McDonald'zie ;)
30
K

koreki4

13 lat temu

No właśnie nie raz jeździłem tirem i było super, kocham jeździć, tyle, że ostatnimi czasy zaczyna mi doskwierać samotność, a jak mówicie na tirach to różnie, 2/3 tygodnie za domem...
wanienką nie chciałbym jeździć. Filozofia, to aktualnie jedyne moje "hobby" jakim się zajmuję, czytam dużo książek o filozofii, no ale znowu jak mówicie, że po filozofii to do Mcdonaldsa ... No i nie wiem. Dziewczyny chcą mieć swych chłopaków raczej często, a nie raz na kilka tygodni : (
16
L

Loki

13 lat temu

Skalpel, tirówka to nie kierowca tira... chociaż też obsługuje gałki :)
14
K

koreki4

13 lat temu

nie nie nie ! to całkiem nie tak!
słuchaj , każda praca wymaga wysiłku i poświęceń, takie już jest to życie. mój tata bardzo długo jeździł na tirach, kilkanaście lat. było to jego marzenie tak jak twoje. jeśli marzysz o tym i wiesz na pewno , że będziesz robił to co kochasz to nie zastanawiaj się długo. tak, to prawda, że rzadko bywasz w domu, że czasami dostajesz nagłe telefony, musisz wsiadać w samochód i jechać za granicę, ale to wyjątkowe sytuacje. przeważnie na samym początku dostajesz harmonogram lub po prostu tłumaczą Ci w jakie dni pracujesz a w jakie odpoczywasz. dużo się orientuję w tej dziedzinie, ze względu na tatę, ale również na fakt, iż rozpalił we mnie ducha kierowcy, gdy byłam mała marzyłam aby kiedyś jak ojciec jeździć po świecie. no dziś już wiem, że to raczej niemożliwe no i nie dla mnie, bo chyba nie poradziłabym sobie sama w razie nagłej awarii etc. to męska fucha :) jak mogę coś polecić to praca po Polsce , jest może troche gorzej płatna niż jeżdżenie po Europie bądź świecie ale również niezła kasa. no i jesteś bliżej domu. jeszcze zależy na jakiego szefa trafisz, początki zawsze trudne ale potem z górki.
i nie słuchaj ludzi, którzy wybijają Ci ten pomysł , WSPANIAŁY pomysł z głowy. masz marzenia to je spełniaj póki możesz, chłopaku ! w przyszłości przypuśćmy ukończysz studia filozoficzne lub jakieś inne i będziesz strasznie żałował, że nie wykorzystałeś szansy danej Ci od losu.
moim marzeniem jest zostać lekarzem, chirurgiem. nie jestem asem z chemii , ale mam zamiar dostać się do LO do kl. biol-chem , ukończyć tą szkołę i dostać się do Akademii Medycznej. nie obchodzi mnie to , że na jedno miejsce jest 13 osób chętnych. KOCHAM MEDYCYNĘ , UWIELBIAM TYCH LUDZI , CHCE POMAGAĆ INNYM. CHCE SPEŁNIAĆ SWOJE MARZENIA :) i chociaż czasem to trudne to nigdy nie mów, że nieosiągalne. kiedyś jedna wspaniała nauczycielka powiedziała mi , że 'warto mieć i wierzyć w marzenia, bo się spełniają' na własnym przykładzie udowodniła mi to i od tamtej pory wierzę że mi się uda. Tobie życzę tego samego, abyś przestał patrzyć w daleką przyszłość , a zajął się teraźniejszością, spełnianiem swoich marzeń. olej tą filozofię, zostaw ją komuś na prawdę pragnącemu tego, idź na TIRY i wypełniaj swoje obowiązki.
pzdr . OlliSzzka.
13
O

OlliSzzka

13 lat temu

Uzytkownik OlliSzzka napisał wszystko o TIRze. Ja wtrącę coś o filozofii.
Jest to kierunek stricte akademicki, poza uczelnią nie ma po nim w zasadzie żadnej pracy, tak samo jak kiedyś. I to nie jest tak, że dziś wszyscy są materialistami, natomiast n lat wcześniej wszyscy lubili filozofów. Obywatel Aten nie musiał pracować (miał od tego ludzi), to zajmował się rozmyślaniem. Średniowieczni chrześcijańscy filozofowie byli przeważnie zakonnikami, a zakony utrzymywały się z datków możnych i z pracy chłopów. Filozofowie czasów nowożytnych to często wspaniali matematycy i fizycy (np. Kartezjusz), utrzymywali się z grantów akademickich i ze swych dzieł. (podobnie jak dzisiaj). Po filozofii zarobek jest tylko na uczelni oraz na sprzedaży swoich dzieł, ale w tym wypadku musisz być po prostu jednym z najlepszych.
5
W

Wattie

13 lat temu

Popieram przedmówców. Filozofia to marny kierunek. poświęcisz 5 lat a i tak nikt nie będzie patrzył poważnie na Twoje wykształcenie. Co do kierowcy Tira. znam to środowisko dość dobrze i ilość wolnego czasu zależy od pracy jaką dostaniesz. przykładowo taki kierowca wanny (wywrotki) nie ma zbyt długich kursów i codziennie wieczorem jest w domu. obowiązuje go norma czasu pracy więc nie jeździ dłużej niż 12 godzin. Jeśli myślisz o transporcie krajowym to tutaj wolne dostaniesz jedynie pół soboty i w niedziele wieczorem znów w drogę ;) Zaś w TIRach czyli transporcie międzynarodowym występują systemy 3/1 albo podobne dziadziejąc na tej zasadzie. czyli 3 tygodnie nie ma Cię w domu po czym dostajesz TYDZIEŃ wolnego. Niby fajnie dostać gratis tydzień, ale pamiętaj że 3 tygodnie jesteś za granicą ;P Radził bym Ci się ostro zastanowić czy praca kierowcy to Twój wymarzony zawód bo jest to cholernie ciężka i wymagająca wielu poświęceń robota. Nie będę się rozpisywał poczytaj najlepiej sobie na forach o tym jak wiele zmartwień mają Ci ludzie, jak są często traktowani itp. albo zapytaj któregoś kierowce robiącego na parkingu 45ke czy podoba mu się jego praca. gwarantuje, że starsi datą od razu wybiją Ci ten pomysł z głowy odsyłając do nauki póki tylko jeszcze możesz ;) Proponował bym Ci iść do technikum ponieważ będziesz miał zawód i wtedy w każdej chwili Twojego życia będziesz mógł spróbować swoich sił oraz jednocześnie ukończoną maturę, która jeśli tylko zechcesz pozwoli na jakiekolwiek wyższe wykształcenie.

Troszkę się rozpisałem, pozdro w czytaniu ;]
1
T

Tachu

13 lat temu

Bo filozofii? Zostajesz na uczelni i wykładasz lub idziesz do szkoły lub idziesz na inne studia. Nic innego nie zrobisz, no ale za to czasu na życie prywatne będziesz miał wiele.
-39
B

Blackspirit

13 lat temu