Zinterpretujecie mi co może znaczyć ten sen...
S
shit876 pkt
786 wyświetleń
albo przybliżycie znaczenie owego snu? Śniło mi się, że zostałam w szkole zgwałcona (facet podobny do naszego nauczyciela z polskiego) w damskim WC po zdarzeniu szybko wybiegłam z WC i zaczęłam płakać. Podszedł do mnie na korytarzu jakiś chłopak i zaczął pocieszać (o niczym nie wiedział) poszłam z nim do sali geograficznej (nie wiem czemu) a tam okazało się, że zaciągnął mnie tam by drugi raz mnie zgwałcono z jakimś starszym panem. Wybiegłam z klasy i szybko leciałam po korytarzu gdzie zza zakrętu wyszedł ksiądz (który uczy mnie religii) mocno się wystraszyłam i zawowałam "ratunku!" ale ksiądz kompletnie nie wiedział o co chodzi. Nie mając już na nic siły siadłam pod ścianą na korytarzu szkolnym i zaczęłam płakać i wtedy podszedł ksiądz, siadł koło mnie i zaczął wypytywać czemu płaczę (im więcej pytał tym więcej płakałam) i co się stało. W końcu mu wszystko opowiedziałam (nadal płacząc) odwróciłam się do niego plecami bo było mi wstyd a on przybliżył się do mnie i przytulił. Było mi tak miło... i ciepło na sercu. Jak by to naprawdę się działo. Tyle. Jak sie obudziałam poczułam, że oczy zapłakane.
Ostatnio miewam same tego typu sny... co one mogą oznaczać? Dodam, że nasz ksiądz jest młody i bardzo go lubię. Jakoś mi ten sen w pamięci a śniło mi się to wczoraj jak się nie mylę.
Ostatnio miewam same tego typu sny... co one mogą oznaczać? Dodam, że nasz ksiądz jest młody i bardzo go lubię. Jakoś mi ten sen w pamięci a śniło mi się to wczoraj jak się nie mylę.