Zmiana szkoły czy nie ?
K
kwika12217 pkt
549 wyświetleń
:P mam pewien problem . Chodzę do 3gim. W wakacje przebiłam sobie brew. Od tej pory moja kochana pani wychowawczyni mnie nie toleruje.(na każdą lekcje z nią zdejmuje kolczyk !) Cały czas głupie docinki typu "Wiktorii to już mózg wypłynął przez tą dziurę... itp". A w gruncie rzeczy dobrze się ucze. Klase druga skończyłam ze średnią jakoś 4,95... Dzisiaj prawie wyszłam z klasy. Ja ogolnie mam mocne nerwy, ale ile można... Wiktoria i Wiktoria, Wiktoria to Wiktoria s.ramto. Wiktoria wygląda jak Wiśniewski tylko niech sobie włosy przefarbuje.. itd. na kazdej lekcji to samo! A najgorsze jest to że chcialabym iść iśc na bio-chem, a ona uczy chemi ... Nigdy mnie nie dażyła sympatią i zawsze zanizała oceny.. Nawet jak mi wychodzilo 4 to i tak milam 3 , bywa;/ Ale teraz 3klasa no i zależy mi na ocenach rzecz jasna :) Co sądzicie?