Znam pewną dziewczynę. Co prawda chodzimy do...
M
Mistrzec37 pkt
416 wyświetleń
tej samej szkoły już spory czas , ale na zawodach jakoś się tak głębiej "poznaliśmy" ;) No więc zaczęliśmy się ze sobą kontaktować, no i pewnie każdy wie co było dalej ;) Zakochałem się ... Początkowo to ukrywałem , ale w końcu w trochę dziwnych okolicznościach wyznałem jej miłość ... trochę tak jakby mimo to zostało to na punkcie wyjścia, że tak powiem mało mówiliśmy na ten temat. W końcu jej mówię żeby w końcu coś z tym zrobić bo ja pragnę z nią być. I było by wszystko dobrze , dopóki następnego dnia jej dobrze znany "przyjaciel" nie zapytał jej o chodzenie... Dowiedziałem się o tym postronnie , ale nie chodzi o to. Chodzi o to że ona go "przyjęła" bo się znają już tyle lat i wgl , ale ostatnio powiedziała mi , że to mnie kocha... Po za tym mówi że nie jest z nim szczęśliwa i nic do niego nie czuje. Tylko jest dziwna sytuacja. Bo już byśmy byli razem , ale ona nie chce z nim zerwać bo nie chce mu złamać serca, w końcu się tyle znają. I pytanie do was - co ja mam w tej sytuacji zrobić? Ona doskonale wie że ją kocham i zależy mi tylko na niej. Próbowałem że tak powiem złapać go na gorącym uczynku , ale niestety...
Bo ja dobrze niestety wiem , że on robi to dla szpanu i zrobił to mi na złość! Bo był zazdrosny... A ja ją mocno kocham nie to co on. Pytanie tylko nie wiem co robić dalej...
Sory że to tak głupio napisane , ale jeśli będą jakieś niejasności to postaram się dopowiadać ;)
Bo ja dobrze niestety wiem , że on robi to dla szpanu i zrobił to mi na złość! Bo był zazdrosny... A ja ją mocno kocham nie to co on. Pytanie tylko nie wiem co robić dalej...
Sory że to tak głupio napisane , ale jeśli będą jakieś niejasności to postaram się dopowiadać ;)