Znamy sie od podstawówki, w gimnazjum zaczął...
R
roxxii17 pkt
714 wyświetleń
sie ze mna droczyć, wygłupiac. Teraz jestesmy w liceum i zaczęło między nami cos byc, jednak jest jeden problem on jest nizszy ode mnie o jakies 8-10cm-stwierdzilismy ze do siebie nie pasujemy. On wczesniej nie przyznawal sie ze cos do mnie czuje, ale domyslalam sie ze jest cos na rzeczy. W lutym mielismy studniowke, on byl z kolezanka(ponoc go zaprosila,ale nie sa razem) ja z kolega. Na studniówce machał do mnie, uśmiechał się- myslalam ze to tak po kolezesku. Jednak przed jego polonezem odwrocil sie w moja strone patrzyl i usmiechnal sie ja po kilku sekundach przerwalam ten kontakt, bo serce mi mocniej zabilo (wtedy zrozumialam ze jest cos na rzeczy ale nie wiem czy to cos dla niego znaczy czy robi sobie zarty..).Po studniowce spotkal moja przyjaciolke i powiedzial jej ze ladnie wygladalam i miał ochote sie na mnie rzucic. Dlaczego on jej o tym powiedzial, skoro wie ze nie pasujemy do siebie? Miesiac temu spotkalam go na ulicy i powiedzial mi czesc potem usmiechnal sie tak sam do siebie, w sumie to ja tez, wszystko przez to co bylo na 100-wce. Ostatni raz go widzialam 2 tygodnie temu ta sama sytuacja, tylko ze tym razem gdy wchodzil do swojego domu zatrzymal, popatrzyl czy ide i pomachal do mnie, wiec ja zrobilam to samo.
proszę bez zbednych komentarzy typu wzrost sie nie liczy, bo to roznica o glowe. Gdyby chciał mi pokazac ze ma juz inna (tą dziewczyne z ktora byl na 100-wce) ukrywalby ze mu sie podobam? Jak myslicie?
proszę bez zbednych komentarzy typu wzrost sie nie liczy, bo to roznica o glowe. Gdyby chciał mi pokazac ze ma juz inna (tą dziewczyne z ktora byl na 100-wce) ukrywalby ze mu sie podobam? Jak myslicie?