Znamy się od zerówki. Już wtedy mi się...
C
Carolineeeee6 pkt
660 wyświetleń
podobał i to przetrwało. Była chwila przerwy kochałam się w innym ale on mnie zranił , wiec dopiero teraż zdałam sobie sprawe na kim mi zalezy , ale nie chce cierpieć, boje się ze Michał mnie zrani. A jest tak. Dopiero teraz zauważyłam ze jak chce cos powiedziec to woła po kilka razy bym go słuchała. Z dziewczyn z klasy rozmawia trylko ze mną, zcesto się smiejemy, rozmawiamy. Ale tez potrafi dokuczyć. Ostatnio zaczełam zauważać jak się zachowuje co robi, i albo kiedyś tego nie widziałam albo nie wiem. Bo myślałam ze ejst całkiem inny. Zacina się i mysli, nie wiem o czym ale często tak ma , potem spogląda na mnie xd Tak wgl to doszliśmy do wniosku ze się nie znamy. To co ze 9 lat chodzimy do tej samej klasy. A ostatnio jak sama sobie uswiadomiłam ze zaczęło mi zależeć próbowałam się od niego odsunąc, boje się po prostu tego ze on mnie skrzywdzi, i bd cierpieć. Bo kiedyś już tak miałam. Wiec jak się zachowywałam>? Nie odwracalam się do niego odrazy jak chciał cos powiedziec, wiecej rozmawiałam z kolegą i usmiechałam się do tego kolegi, a on zostawał. Widziałam jak nieraz patrzył, nie wiem co oznaczał jego wzrok, ale nie było to szczęście. Potem się pokłucilismy,o dziewczyne, bo mu dogryzałam xd i o to ze jak gadałam z kolegą a na niego nie zwracałam uwagi to potem powiedział ze jestem głupia. Czy to zazdrośc ? nie wiem bo popłakałam się , pierwszy raz z jego powodu, drugi był dzisiaj. Nie było go dwa dni. A przez te dwa dni pękało mi serce. Jego mama (nauczycielka) powiedziała ze zachorował. A mi go tak cholernie brakowało. Próbowałam go odsunać, pokazać ze mi na nim nie zalerzy, rozmawiać z innymi, ale Itak myślami i wzrokiem wędrowałam do niego. Zakochałam się. Ale on ?