Znów o tej Porze ;/ musze sie wyżalić nie wiem...
A
arkady280 pkt
333 wyświetlenia
co zrobić tzn mam kilaka pomysłów i wgl ale jest ich dużo i nie ograniam nie chce tu spamów typu weź sie w garść bo jestem jeszcze ... mam problem z narzeczoną, jej rodzice mają swoje problemy a wyżywają sie na niej - pośrednio na mnie. Akcji rożnych od kąt jesteśmy ze sb było dużo a osatnia jest typu o 13 to za wcześnie żebyśmy my mogli sie widzieć powinniśmy od 16 i to co któryś dzień na osiedlu nie powninismy chodzić za ręke bo gadają sąsiedzi i kilka podobnych jeszcze tekstów po tym jak to opisałem wydaje seie to błache i dziecine wiem bo słabo to opisałem mało czasu nie chce sie rozpisywać pisze tu bo jest zasada którą mam od zawsze nie rozmawiać ze znajomymi o tym co w związku ... więc tu sie żale pościły mi nerwy dziś najchętniej to bym ją z stamtąd zabrał do sb ( 17 lat ) moi rodzice nic na to nie powiedzą złego bo nas rozumieją a jej sa typu oni mają racje oni mają swój swiat i swoje kredki ( a ja ma charakter flamastrów ) boje sie troche że to pogorszy sytuacje ale opcje są dwie ustapic im albo postawić na swoim kompromisu nie ma ;/ nie musze tu pisać ale chce usłyszeć czy wy macie / mieliście podobne przerzycia moze macie jakieś swoje doświadczenia chodzi o to czy ktośmoze miał sytuacje typu awantura w sumie o związek