Znowu moj chlopak sie na mnie obrazil . Zanim...
S
sloneczko123276 pkt
2k wyświetleń
autobus zaczał jechac (wracalismy razem do domu) to on zaczal sie wyglupiac i mnie bic i szczypac . On myslal , ze mnie to nie boli a ja mu duzo razy powiedzialam , ze jest inaczej . Dziewczyny sa bardziej wrazliwe niz chlopacy. W koncu po krotkim czasie naplynely mi lzy , bo juz nie moglam wytrzymac . Wziął mnie i powiedzial ,ze to przeciez nie boli . A ja powiedzialam , ze jest inaczej . I powiedzial, ze ma focha (jak zwykle). Spytalam sie o co chodzi znowu to on powiedzial , ze nie powie . Po chwili mi powiedzial ,ze o to , ze sie patrzylam na niego czy jaral i powiedzial ,ze mam wypier*****. Juz w autobusie chcialam z nim zerwac ale sie nie odzywalam wiec tego nie zrobilam . Tak jak juz wczesniej wam napisalam to on prawie non stop jara . I powiedzialam ,ze mnie to denerwuje jak on jara to tez nic nie powiedzial . Mam cos z tym zrobic? Zawsze tak bylo , ze to ja za nim dzwonilam i pisalam ale teraz sobie powiedzialam , ze tego nie zrobie. A on nie ma nic na koncie . Myslicie , ze gdyby mu zalezalo to by sie do mnie odezwal lub przyszedl do mnie ? (mieszkamy ok. 100 m od siebie) Jak do mnie pierwszy sie nie odezwie to mam do niego sie pierwsza odezwac ? Prosze bez glupich odp.