A wy jak podchodzicie do miłości...?
D
dzooz846 pkt
1k wyświetleń
Głupie pytanie prawda? Ale zapytam, jak wy podchodzicie do "kolejnych miłości"... Najpierw spotykamy "chłopaka/dziewczynę"...mówimy, że się kochamy, ale po pół roku jesteśmy już z inną. Nie ukrywajmy, nie wszyscy mają tutaj po 20 lat, i całe życie mają przed sobą. Dobrze przecież o tym, wiemy, że nasza "dzisiejsza" połówką, ma dość marne szanse, że będzie naszym mężem/żoną...
Czyli jak podchodzicie do miłości? Do każdej miłości tak jakby była tą ostatnią?
Czyli jak podchodzicie do miłości? Do każdej miłości tak jakby była tą ostatnią?