Anoreksja &
C
Chrupcia5 pkt
1.4k wyświetleń
Zaczęło się kilka miesięcy temu... Gdy przyjaciółki zaczęły zauważać moją nietypową chudość...One się o mnie martwiły, troszczyły a ja... wszystko psułam...Zaczął się trudny okres w moim życiu - gimnazjum...Bardziej zwracanie uwagi na urodę...I tak powoli to utraty wagi... Między mną a moimi znajomymi potrafi być 13 kg różnicy...Ale ja nie czuję się chuda...Gdy widzę jakąś dziewczynę na korytarzu mówię : ,, wow, jakie ma śliczne nogi " a wtedy przyjaciółki mi wmawiają że jestem znacznie chudsza...ja to przestałam zauważać...Rodzice zawsze uważali że to młodzieńczy wybryk, jakiś głupi pomysł i mi za tydzień przejdzie....Nie czuję i nie czułam się jak anorektyczka...Nie wymiotowałam nie zmuszałam się do tego tylko...ograniczyłłam słodycze, nie jadłam wieczorem...Ale potem doszło do tego że wytzrymywałam od śniadania cały dzień wmawiając rodzicom że jem obiady....
Teraz żałuję , ze czytalam te wszystkie blogi ,, motylków "... To one mnie zmieniły...zapragnęłam być tak jak one...Nie chciałam żeby wystawały mi kości tylko chciałam trochę schudnąć...Tylko potem to ,, trochę " zamieniało się w coraz to więcej... i tak schudłam... i jest mi z tym dobrze, ale czuję się podle...Miałam taki okres że tylko płakałam i snulam się po domu...Nie miałam oparcia w rodzicach - krzyczeli, wymuszali jedzenie a ja z każdym kęsem czułam się gorzej...
Żałuję, że czytałam te cholerne blogi...
Żałuję, że nie kogę przestać myśleć o kaloriach...
Jest mi strasznie ciężko bo wiem że zawaliłam...
Znajomi się tak martwiły - kazali mi jeść...pocieszali a ja...łzy w oczach i...nie potrafiłam im tego wytłumaczyć...
Moja waga: 40 - 42 kg
Wzrost: 162 cm
W załączniku dołączyłam zdjęcie na którym jest brzuch pewnej osoby ale jest bardzo podobny do mojego...
Teraz żałuję , ze czytalam te wszystkie blogi ,, motylków "... To one mnie zmieniły...zapragnęłam być tak jak one...Nie chciałam żeby wystawały mi kości tylko chciałam trochę schudnąć...Tylko potem to ,, trochę " zamieniało się w coraz to więcej... i tak schudłam... i jest mi z tym dobrze, ale czuję się podle...Miałam taki okres że tylko płakałam i snulam się po domu...Nie miałam oparcia w rodzicach - krzyczeli, wymuszali jedzenie a ja z każdym kęsem czułam się gorzej...
Żałuję, że czytałam te cholerne blogi...
Żałuję, że nie kogę przestać myśleć o kaloriach...
Jest mi strasznie ciężko bo wiem że zawaliłam...
Znajomi się tak martwiły - kazali mi jeść...pocieszali a ja...łzy w oczach i...nie potrafiłam im tego wytłumaczyć...
Moja waga: 40 - 42 kg
Wzrost: 162 cm
W załączniku dołączyłam zdjęcie na którym jest brzuch pewnej osoby ale jest bardzo podobny do mojego...