bardzo prosze o pomoc , jestem a raczej byłam z...
A
Aleksandra1993252 pkt
519 wyświetleń
mateuszem ponnad rok tylko ze od dawna juz nam sie nie układalo w nasz zwiazek weszla monotomia , nie , nie bylo zdrad czy czegos takiego ale cos sie w nas wypalilo , byłam nieszczesliwa w tym zwiazku a wiec miesiac temu probowalam to zakonczyc , skonczylo sie to tak ze nachlal sie z kumplami i podcial sobie zyly , to bylo dla mnie straszne , siedzialam przy nim 24 na dobe i jego mama rowniez... wysluchalam juz tam jaka jestem szmat* i kurw* , kazdy mial do mnie pretensje ze gdy on nie byl ze mna byl normalnym chlopakiem a przy mnie sie rozpil i zjebał** mu psychike , a wiec trwalam w tym zwiazku....na sile. udawalam szczesliwą chodz tylko moja przyjaciolka wiedziala co czuje,az jakis czas temu poznalam Krzyska , zakochalam sie w nim i to ze wzajemnoscia ,nie klamalam krzyskowi ze jestem wolna czy cos od razu powiedzialam mu o mateuszu i naszej sytuacji . nie zmuszal mnie do niczego ale nie kryl ze chcialby byc ze mna , az w koncu sie zdecydowalam i powwiem wam kochani nie zaluje ale jest jeden problem napisalam mateuszowi czy mozemy sie spotkac a on odpisal ze tak kochanie i ze bedzie za pol godzinki , przyjechal i powiedzial ze musi mi cos powiedziec ja mowie ze ja tez no ale zeby mowil pierwszy a on z taka radoscia ze wynajal nam mieszkanie i wrescie mozemy zamieszkac razem i... wyjal pierscionek i mi se oswiadczyl... a ja ..... rozplakalam sie jak dziecko , chcial mnie przytulic ale powiedzialam ze nie moze ze ja juz nic nie czuje ze bardzo go przepraszam ale znalazlam kogos innego ze on zasluguje na kogos lepszego , uslyszalam tylko ty kurw*..... i wyszedl , potem zaczal gnebic mnie sms , telefonami , przyjezdzal pod moj blok, az te jego ostatnie sms ze sie zabije dzis i wgl , wiem ze jest w stanie to zrobic bo juz raz byla taka sytuacja , tylko ze ja po prostu go nie kocham nie chce byc z nim na sile , co mam robic?