byłam całkiem pijana,nie byłam całkiem taka...
K
karina116 pkt
1.5k wyświetleń
że zasnęłam i koniec,ale nie myślałam trzeźwo,prawie nieprzytomna(w pół przytomna).całowałam sie z przyjacielem wczesniej.ufałam ze nigdy by mnie nie wykorzytal po pijaku.ja troche pamietam:że nawet gdy był sex to powiedzialam ze chcialam z nim dziecko i sie nie opierałam,ale na trzezwo bym tego nie zrobila i on dobrze o tym wiedzial.pamietam tylko przebłyski.ufałam mu najbardziej i nie pomyslalabym zeby cos takiego zrobil.czy to jest wykorzystanie seksualne ? czy co? z jednej strony wiem ze sie nie powinnam tak upić,z drugiej strony czuje sie wykorzystana.