Byłam z Adrianem poł roku. Było miedzy nami...
M
martaxd28 pkt
1k wyświetleń
cudownie ale do czasu. Po jakimś czasie zaczął się kolegowac z Arturem który zrobił z niego całkiem inna osobe. Adrian zaczął kraść, pić i brać jakieś prochy. Rozmawiałam z nim na ten temat wiele razy i obiecywał ze sie zmieni. Zaszłam z nim w ciaże i obiecywał że mnie nie zostawi z tym problemem samej. Pewnego razu pojechałam do niego i nigdzie nie umialam go znaleźć! Poszłam do niego do domu i jego brat mnie zaprowadził do domu Artura. Tam był Adrian.. Pijany i na prochach. Przez 30 min. prosiłam go żeby zeszedł na dół i ze mna porozmawiał w 4 oczy. Wkoncu zeszedł ale oczywiście z Arturem. Chciałam z nim pogadać ale poszedł sobie gdzieś z Arturem nie mowiąc do mnie ani słowa. Na drugi dzień pojechałam do niego i tylko sie z nim pokłuciłam. Prosiłam go żeby pojechał ze mną na chwile do siostry a on nie miał dla mnie wogole czasu. Wkoncu puścily mi nerwy i powiedziałam mu ze z nami koniec. Obrucił się i poszedł bez słowa. Nie jestem juz z nim 3 tygodnie ale strasznie za nim tęsknie. Kocham go. Jest całym moim światem. Pisze do niego i dzwonie ale on nie odpowiada. Niewiem co mam zrobić. Pomóźcie mi błagam was! ;((