Cieszę się że mnie tam nie było.
Na stadion się idzie we wiadomym celu, a nie patrzyć się na "skejcików". Z roku na rok przybywa coraz więcej "Januszy" i "Pikników", zamiast atmosfery jaka powinna panować na meczu. Jest beznadziejna rozmowa, o kiełbie w budce obok.