Cala ja
K
K3lina0 pkt
685 wyświetleń
Wszyscy pewnie pomyslicie, ze jestem kompletna swiruska. Prosze jezeli by sie dalo, napiszcie mi jakies rady, o ile sie da, jakies cos co mi pomoze. Otoz nie nawidze ludzi. Uwazam ze czlowiek to najbardziej bezlitosnyy"drapieznik" na swiecie. Raz o mal nie popelnilam samobojstwa z mysl, ze jestem czlowiekiem, naszczescie sie powstzymalam. Zrobilabym to chetnie i teraz, w tym momencie, ale natura mnie powstzymuje. Chodzi o chec zrozumienia swaita, o odczucia przy widoku zozy polarnej, gwiazd... niesamowite jest to, ze jest np cos co nazywamy "kot" ten kot sklada sie z organow, ktore maja rozne finkcje, a z kolei one skladaja sie z komurek, ktore sa takie same, komorki skladaja sie z atomow, niezniszczalych czasteczek, ktore sie caly czas poruszaja. Grawitacja, ruch zimi do okola slonca, deszcz, istota zycia. Wszystko co stworzyla natura... moim zdanie, jst piekne, ale np komputer, nie jest juz tak samo niesamowity... z racji ze stworzyl go czlowiek. Mam przeczucie, ze gdybysmy zyli kilka milionow lat wczesniej, gdy ludzie nie zajmowali sie hodowla, tylko najzwyczajniej w swiecie polowali, znioslabym wszystko. Przeraza mnie mysl, ze jemy zwierzeta hodowlane, ale zeby to mieso zdobyc wystarczy isc do sklepu za rogiem... lenistwo... to jest nie naturalne... nie tak stworzyla nas natura. Nie umiem doksc do sedna tego wszystkiego. Wy w=pewnie tez nie dojedziecie. Ale musialam sie tym podzielic, z mama nie gadam o niczym, z tata, siostra, bratem tez. Nawet z najlepsza pzyjaciolka wstydze sie pogadac, z ktora przyjaznie sie juz polowe mojego zycia. Nie znam was i chyba dlatego wam to mowie :P