chcę przygarnąć malutkiego kotka!!! Jak...
O
Oli1998679 pkt
1.4k wyświetleń
przekonać do tego mame???
No to od początku. W lato razem z moją koleżanką zobaczyłyśmy 4 koty. 3 małe i ich matka. Po jakimś czasie 2 małe zniknęły.
Do tej pory jest już tylko Jedno małe i matka. Ostatnio ta matka urodziła dwa małe. Jakiś tydzień temu ze starej szopy na innym podwórku słyszałam miałczenie lub wręcz piszczenie małego kotka. Nic nie mogłam zrobić bo pańswo których była ta posesja nie chcieli nam pomóc. Kotek wszedł pod dach i bał się zejść. Było za wysoko. Mój tata 2 razy wchodził przez siatke by z rzeczy które leżały obok zbudować małemu droge. Za pierwszym razem się nie udało. Za drugim... no właśnie dzisiaj zobaczyłam że kotek zszedł.
Wzięłam jedzenie i od razu podszedł. Było mu strasznie zimno.
Zbiegło się kilka osób z zachwytem
Był tylko jeden problem: Co teraz z małm zrobić, ja nie moge go wziąć bo mam psa tak jak większość sąsiadów ( mieszkam w bloku). W końcu tata zdecydował że na tą jedną noc weżmiemy kotka do domu. Będzie w moim pokoju odizolowany od psa.
No i tak jest leży teraz obok mnie. Bardzo bym chciała żeby mały z nami został. Zaletą jest to że jest bardzo malutki i nie boi się mojego psa a on go nie atakuje.
Tylko mam problem bo moja mama stanowczo mówi NIE!!
Chociaż prawie się popłakała jak zobaczyła to maleństwo
JAK MAM PRZEKONAĆ MAME BY SIĘ ZGODZIŁA NA ZATRZYMANIE KOTKA?!?!?!
No to od początku. W lato razem z moją koleżanką zobaczyłyśmy 4 koty. 3 małe i ich matka. Po jakimś czasie 2 małe zniknęły.
Do tej pory jest już tylko Jedno małe i matka. Ostatnio ta matka urodziła dwa małe. Jakiś tydzień temu ze starej szopy na innym podwórku słyszałam miałczenie lub wręcz piszczenie małego kotka. Nic nie mogłam zrobić bo pańswo których była ta posesja nie chcieli nam pomóc. Kotek wszedł pod dach i bał się zejść. Było za wysoko. Mój tata 2 razy wchodził przez siatke by z rzeczy które leżały obok zbudować małemu droge. Za pierwszym razem się nie udało. Za drugim... no właśnie dzisiaj zobaczyłam że kotek zszedł.
Wzięłam jedzenie i od razu podszedł. Było mu strasznie zimno.
Zbiegło się kilka osób z zachwytem
Był tylko jeden problem: Co teraz z małm zrobić, ja nie moge go wziąć bo mam psa tak jak większość sąsiadów ( mieszkam w bloku). W końcu tata zdecydował że na tą jedną noc weżmiemy kotka do domu. Będzie w moim pokoju odizolowany od psa.
No i tak jest leży teraz obok mnie. Bardzo bym chciała żeby mały z nami został. Zaletą jest to że jest bardzo malutki i nie boi się mojego psa a on go nie atakuje.
Tylko mam problem bo moja mama stanowczo mówi NIE!!
Chociaż prawie się popłakała jak zobaczyła to maleństwo
JAK MAM PRZEKONAĆ MAME BY SIĘ ZGODZIŁA NA ZATRZYMANIE KOTKA?!?!?!