Chłopak zostawił mnie po tym, jak uprawiałam z...
M
MAXImalistka879 pkt
926 wyświetleń
nim seks... Od razu mówię, iż nie zrobiłam z nim tego od razu zaledwie po tygodniu czy dwóch, tylko po czterech miesiącach. Gdy byliśmy ze sobą dwa miesiące, uprawialiśmy tylko petting, potem rozstaliśmy się, po tygodniu znów do siebie wróciliśmy, ponownie się ze sobą rozstaliśmy i cisza była przez dwa miesiące. Na początku bieżącego roku odezwał się, wszystko pięknie ładnie, cudownie jak z bajki, kocha mnie nadal, uczucia nie wygasły, zostawił dla mnie swoją dziewczynę dla której kiedyś zostawił mnie, i wróciliśmy do siebie. Choć ja czułam że to nie to samo, spotykaliśmy się rzadko, a jak już się spotykaliśmy, to tylko wiadomo po co... W środę tego tygodnia doszło do stosunku, na drugi dzień w ogóle się nie odezwał i tak przez kolejne dni, do wczoraj, gdy napisałam mu żeby zastanowił się czego tak na prawdę od życia chce. Winę zrzucił na mnie, że cały czas wszczynam kłótnie, odnoszę się wulgarnie do niego, a tak naprawdę może te kłótnie były powiązane z moją nieustającą walką o niego, gdyż nie raz próbowałam podjąć łagodną, spokojną rozmowę, ale niestety, on jest wybuchowy, nerwowy, nie umie przyjąć do siebie krytyki i stąd te kłótnie... Jest mi przykro, bo dopiął swego, dostał to, czego chciał, potraktował mnie jak zabawkę, a ja chciałam mu tylko ukazać po 4 miesiącach miłość... Kochałam tego człowieka, strasznie się do niego przywiązałam gdyż wiele wniósł dobrego, jak i złego do mojego życia. Chciałabym zapomnieć, ale wspomnienia będą tylko rozdrapywać powoli gojące się rany. Macie może jakąś radę, co w tej sytuacji zrobić? Jest w ogóle jakiś sens by podjąć jakieś działania, czy po prostu zapomnieć i odpuścić? Nie mam na myśli powrotu do niego, bo dla mnie to skończony temat, aczkolwiek chciałabym to wyjaśnić, bo konkretnego powodu rozstania mi nie podał... Dodam, iż ja mam 16 lat, a on w tym roku skończy 21, była między nami znacząca różnica wieku i może stąd te nieporozumienia i to wszystko?