Chodzi do nas do szkoły taki Mohamed, on uciekł...
O
Olkaa19936.5k pkt
742 wyświetlenia
kiedyś z rodzicami z Czeczenii i jeszcze nie zawsze jarzy polskie słowa i zwyczaje. No i on też chodzi z nami na zajęcia artystyczne ale ostatnio był nieobecny, wtedy gdy malowaliśmy jajka wielkanocne. Jak przyszedł po chorobie to spytał się chłopaków co robili, a oni że malowali jajka. A on to zrozumiał tak że chodzi o malowanie jąder, bo zawsze jak chłopacy gadają między sobą to na jądra mówią jajka. No i się zdziwił że coś takiego jest u nas i jak tak coś takiego malować można i chore te polskie zwyczaje no ale wziął to dosłownie i pomalował sobie jądra niebieską farbą olejną i pokazał chłopakom w toalecie czy tak może być. Oni się potem kulali ze śmiechu i to się rozniosło po całej szkole i teraz chłopak nie ma życia, chodzi smutny i przygaszony. Jak mu pomóc wyjść z tej sytuacji żeby się z niego nie śmiali?