Chodzi mi o męskie myślenie i rozumowanie...
F
foczka12491 pkt
771 wyświetleń
:)
Jest pewien chłopak , w moim wieku byliśmy ze sobą pół roku jednak z dnia na dzień zrobiło mu się jednak za daleko , spotykaliśmy się ze dwa razy w miesiącu może częściej , ale codziennie pisaliśmy całymi dniami , gadaliśmy godzinami. , ale zrobiło mu się za daleko i ze mną zerwał , na pewno nie miał tam jakiejś na boku czy coś , bardzo mnie kochał i bardzo się starał , rozstaliśmy się w dość przyjaznej atmosferze chodź na początku nie zbyt tak było ale uznaliśmy że tak będzie lepiej. Pisał od czasu do czasu co słychać i wgl , dziś jak pisaliśmy poruszyliśmy temat powrotu do siebie , powiedziałam mu że bardzo go kocham , ona też powiedział że bardzo mnie kocha i że bardzo tęsknił , ja nie byłam pewna tego czy na pewno chę do niego wrócic a potem przeżywać to samo jak mu sie kiedyś odwidzi , i powiedział żębym się zastanowiła - już mu napisałam żę tak i wgl a on mi z tekstem że sorry ale jednak nie możemy być razem. Powiedział że nie chce mieć ze mną nic wspólnego , potem jak zaczęłam pytać dla czego , to on zaczął się wkurzac , zaczął przeklinać , wyzywać mnie od dzi*** , że było mu ze mną ch***** , to mu mówie że nie pozwolę sobie żeby tak do mnie mówił , że troche szacunku , a on że niby do Ciebie haha , to mu mówie że do żadnej kobiety nie powinnien tak mówić , a on że do innej by tak nie powiedział ale do mnie ? haha - Więc o co mu chodzi , czego mnie tak traktuje ? Nigdy nie było podobnych sytuacji , kochał mnie naprawde ., i nigdy nie miałam co d tego najmniejszych wątpliwości , Nie wiem nawet co mam o tym myślec , co mam mu napisać ?
Jest pewien chłopak , w moim wieku byliśmy ze sobą pół roku jednak z dnia na dzień zrobiło mu się jednak za daleko , spotykaliśmy się ze dwa razy w miesiącu może częściej , ale codziennie pisaliśmy całymi dniami , gadaliśmy godzinami. , ale zrobiło mu się za daleko i ze mną zerwał , na pewno nie miał tam jakiejś na boku czy coś , bardzo mnie kochał i bardzo się starał , rozstaliśmy się w dość przyjaznej atmosferze chodź na początku nie zbyt tak było ale uznaliśmy że tak będzie lepiej. Pisał od czasu do czasu co słychać i wgl , dziś jak pisaliśmy poruszyliśmy temat powrotu do siebie , powiedziałam mu że bardzo go kocham , ona też powiedział że bardzo mnie kocha i że bardzo tęsknił , ja nie byłam pewna tego czy na pewno chę do niego wrócic a potem przeżywać to samo jak mu sie kiedyś odwidzi , i powiedział żębym się zastanowiła - już mu napisałam żę tak i wgl a on mi z tekstem że sorry ale jednak nie możemy być razem. Powiedział że nie chce mieć ze mną nic wspólnego , potem jak zaczęłam pytać dla czego , to on zaczął się wkurzac , zaczął przeklinać , wyzywać mnie od dzi*** , że było mu ze mną ch***** , to mu mówie że nie pozwolę sobie żeby tak do mnie mówił , że troche szacunku , a on że niby do Ciebie haha , to mu mówie że do żadnej kobiety nie powinnien tak mówić , a on że do innej by tak nie powiedział ale do mnie ? haha - Więc o co mu chodzi , czego mnie tak traktuje ? Nigdy nie było podobnych sytuacji , kochał mnie naprawde ., i nigdy nie miałam co d tego najmniejszych wątpliwości , Nie wiem nawet co mam o tym myślec , co mam mu napisać ?