Chodzi o chłopaka.. dość śmieszna i dziwna...
S
shit876 pkt
638 wyświetleń
sprawa.xD
Jest u mnie w szkole taki chłopak o rok starszy ode mnie i jak się nie myle od 4 lat (tak, tyyyle czasu) cały czas się na mnie patrzy na przerwie bądź jak jesteśmy w tym samym miejscu. Tyle, że on jest bardzo nieśmiały bardzo i nie zagada bo pewnie by już to dawno zrobił a tak to tylko się gapi na mnie.xD czasem to już jest krępujące i wkurzające ale zarazem słodkie ^>^ W ostatnim roku szkolnym jak stał z kolegą <w zimę> wracałam ze szkoły i rzucił we mnie śnieżką ktoś, odwracam się i stał ten chłopak i jego kolega i ten kolega uśmiechnął się i pokazał na tego chłopaka co się na mnie lampi tyle czasu, że to on niby rzucił ale wiem, że to nie był on bo to nie w jego stylu. Chciał pewnie tylko żebym zwróciła na jego uwagę bo myśli pewnie, że nie widzę jak sie na mnie patrzy ale ja to już dawno zauważyłam. Raz w bibliotece rano siedziałam i on też tyle, że ja za takim słupe i on chciał znów mnie mieć na widoku by móc obserwować ale ten słup mu przeszkadzał i się wychylił na krześle a jak ja się na niego popatrzyłam to się przewrócił i spadł z krzesłaXDD
On chodzi tylko z jednym i tym samym kolegą zawsze. Tyle czasu się na mnie patrzy ale nie zagada ani nic. Nie wiem co mam zrobić olać go? Naprawdę jest bardzo nieśmiały bo znam go z widzenia i mało kiedy się odzywa ale dla mnie to słodkie ^>^ Co radzicie? Po wakacjach znów go zobaczę.
Jest u mnie w szkole taki chłopak o rok starszy ode mnie i jak się nie myle od 4 lat (tak, tyyyle czasu) cały czas się na mnie patrzy na przerwie bądź jak jesteśmy w tym samym miejscu. Tyle, że on jest bardzo nieśmiały bardzo i nie zagada bo pewnie by już to dawno zrobił a tak to tylko się gapi na mnie.xD czasem to już jest krępujące i wkurzające ale zarazem słodkie ^>^ W ostatnim roku szkolnym jak stał z kolegą <w zimę> wracałam ze szkoły i rzucił we mnie śnieżką ktoś, odwracam się i stał ten chłopak i jego kolega i ten kolega uśmiechnął się i pokazał na tego chłopaka co się na mnie lampi tyle czasu, że to on niby rzucił ale wiem, że to nie był on bo to nie w jego stylu. Chciał pewnie tylko żebym zwróciła na jego uwagę bo myśli pewnie, że nie widzę jak sie na mnie patrzy ale ja to już dawno zauważyłam. Raz w bibliotece rano siedziałam i on też tyle, że ja za takim słupe i on chciał znów mnie mieć na widoku by móc obserwować ale ten słup mu przeszkadzał i się wychylił na krześle a jak ja się na niego popatrzyłam to się przewrócił i spadł z krzesłaXDD
On chodzi tylko z jednym i tym samym kolegą zawsze. Tyle czasu się na mnie patrzy ale nie zagada ani nic. Nie wiem co mam zrobić olać go? Naprawdę jest bardzo nieśmiały bo znam go z widzenia i mało kiedy się odzywa ale dla mnie to słodkie ^>^ Co radzicie? Po wakacjach znów go zobaczę.