Chodzi o chłopaka! No bo do mojej klasy chodzi...
F
fαитαѕу686 pkt
545 wyświetleń
taki jeden Oskar, on jest po prostu takim rozbawiaczem w naszej klasie, zastępuje takiego Marcela chyba xD. No, ale mniejsza o to. Chdzi mi o to, że on ciągle do mnie podchodzi, rozbawia mnie, gada jakieś głupoty, wygłupia się, a jak widzi, że ja się śmieję, to on też się śmieje i odchodzi ode mnie. Tylko do mnie tak zagaduje, do innych dziewczyn nie. On jest taki śmieszny, że aż szok... Ale też no, wiecie, rozrabia ; )). Moja koleżanka (no, dobra, 4 koleżanki) uważają, że on mnie podrywa... Czy myślicie, że to prawda? No, bo on jest nawet fajny.
Lubię, kiedy się "kłocimy". Ostatnio było tak:
Koleżanka zgubiła jego linijki (dłuuuga historia), a on powiedział, ze to ja. Kiedy mi uwiezył, zaczął mówić, że były 3 linijki, a były 2.
on wyszedł, ja za nim (na dwór). podeszłam do niego, i na całe podwórko
BYŁY DWIE(linijki)
on na to równie głośno:
TRZY!
DWIE!
TRZY!
Całe podwórko się na nas gapiło, ale wyjątkowo nie przeszkadzało mi to...
Co myślicie? czy on rzeczywiście może mnie podrywać?...
Lubię, kiedy się "kłocimy". Ostatnio było tak:
Koleżanka zgubiła jego linijki (dłuuuga historia), a on powiedział, ze to ja. Kiedy mi uwiezył, zaczął mówić, że były 3 linijki, a były 2.
on wyszedł, ja za nim (na dwór). podeszłam do niego, i na całe podwórko
BYŁY DWIE(linijki)
on na to równie głośno:
TRZY!
DWIE!
TRZY!
Całe podwórko się na nas gapiło, ale wyjątkowo nie przeszkadzało mi to...
Co myślicie? czy on rzeczywiście może mnie podrywać?...