Przejdź do treści głównej

Chodzi o to, że mam 18 lat... uczę się...

M
Michaelos33 pkt
665 wyświetleń
weekendami... 60km. od mojego miasta,jeżdżę pociągiem. A w ten weekend chciałbym zostac u kolegi na noc... normalnie w sobote pojsc do szkoly... wieczorkiem posiedziec, pogadac... wypic piwo... zaprosic jeszcze koleżankę i rano w niedziele do szkoły i po niej wracac do domu... Kiedy to powiedziałem mamie, spojrzała na mnie krzywym wzrokiem... Mówi, że i tak bilet jest tani... to mogę wracac do domu... Powiedziałem, że jestem pełnoletni i tak czy siak bede chciał to pojade... ale to trochę było jednak głupie... Co mi poradzicie, żeby wyszło tak, że się na to zgodzi... i nie miała żadnych pretensji... Ona podejrzewa pewnie, że gdzieś zabalujemy... ja sobie zrobie wolne i wgl. ale tak by nie było... ;) Pozdrawiam Wszystkich

2 odpowiedzi

Fajnie że masz taki szacunek do mamy i liczysz się z jej zdaniem :) Respekt. Powiedz jej, że może Ci ufać, że musisz umieć podejmować w życiu decyzje, niech Ci pozwoli być dojrzałym
-1
F

Festkop

14 lat temu

domyslasz sie ze wiekszosc osob z tej strony to bez urazy dzieci ponizej 15 lat a tak jak napisales ''Powiedziałem, że jestem pełnoletni'' wiec masz w glowie taka sieczke ze nie potrafisz poradzic sobie sam z ta sytutacja ?
-6
A

Amnesty

14 lat temu