Co byście mi radzili dalej robic..???
M
MalinkaaxDD181 pkt
816 wyświetleń
Odpuścić sb czy zwrócić na sb uwagę (jak?). Zacznę od początku.. postaram się to streścić. Mamy po 17 lat. Poznaliśmy się w wakacje, to było przez nk… Polubiliśmy się bardzo.. Potrafiliśmy ze sb pisać kilka godz codziennie, pisało się super. Zawsze mieliśmy wiele tematów, żartowaliśmy się. Dzięki Niemu stałam się szczęśliwa.. Spotkaliśmy się 2 razy.. było bardzo fajnie ;) Po jakimś czasie zadzwonił i powiedział że mnie kocha (był po 2 piwach;(() Za tydz może 2 wszystko się zepsuło.. poszliśmy do nowej szkoły (tej samej), przestaliśmy ze sb gadać, jak byśmy się nie znali.. nawet "cześć" nigdy nie powiedział.. Ja byłam w Nim zakochana przez ten cały czas, non stop o Nim myślałam, dzień w dzień. Ciągle miałam nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone.. Prawie, że codziennie płakałam, byłam zła na wszystko, wmawiałam sb że jest dobrze i że już mi nie zależy, chociaż zależy mi do tej pory i to bardzo, jak na nikim innym… Jakieś 2 dni temu napisała do mnie Jego koleżanka.. ta przez którą się pokłóciliśmy (była i nadal jest w Nim zakochana, są przyjaciółmi, On nic więcej nie chce). Zaczęła się wypytywać czy kogoś mam, czy dalej mi zależy itp. Później powiedziała, że On jej o mnie znowu zaczął mówić np. że często o mnie myśli, że przypadkiem wpadliśmy na sb w szkole kilka razy. I powiedziała mu że ze mną pisze to chciał mój nr (wcześnie usunął). No i napisał do mnie.. Popisaliśmy chwilę.. pytał się co u mnie, trochę powspominał jak kiedyś potrafiliśmy pisać, pytał się czy mi dalej zależy , czy żałuję tego że tak się to zakończyło.. Byłam z Nim szczera i powiedziałam, że nadal mi trochę zależy , że wiem jakie popełniłam błędy.. i zapytałam czy on nieraz myśli o tym co kiedyś było.. On że czasami tak.. ale że musi iść i żebym się odezwała następnego dnia jak bd chciała. To napisałam do Niego, ale pisał tak jakoś niechętnie tzn, pisaliśmy nt szkoły i to jeszcze krótko trochę.. dzisiaj już się nie odezwał, a ja nie chcę się narzucać ;( A w szkole dzisiaj się mijaliśmy to spojrzał tylko, a później stał ja przechodziłam to udawał że nie widzi i patrzał przed sb.. A już sb naroiłam od nowa nadziei.. że znowu bd jak dawniej ;(
Doradźcie mi co ja mam zrobić, bo sama sobie nie radzę z tym wszystkim ;( Poświęćcie na to chwilę, a będę Wam bardzo wdzięczna.. Bardzo mi na tym zależy. Z góry dziękuję ;*
Doradźcie mi co ja mam zrobić, bo sama sobie nie radzę z tym wszystkim ;( Poświęćcie na to chwilę, a będę Wam bardzo wdzięczna.. Bardzo mi na tym zależy. Z góry dziękuję ;*