Potrzebuję szczerych porad. Co byście zrobili...
Z
ZuzkaxD2.8k pkt
688 wyświetleń
na moim miejscu. Mieszkam za granicą z chłopakiem ok. 2 lata. Oboje pracujemy z tym , że jemu się wszystko dobrze poukładało a mi nie. Nie mogę znaleźć dobrej pracy, męczę się teraz w kolejnej z mega nieprzyjemnymi ludźmi, nie jestem też osobą, która łatwo nawiązuje nowe znajomości. Jestem psychicznie zmęczona, najlepiej spakowałabym się i wróciła do Polski budować nowe życie. Mam wrażenie, że mój facet tego nie rozumie i myśli, że zbyt wszystko wyolbrzymiam. Przepłakałam cały wieczór, nie próbował mnie nawet pocieszyć, mało się odzywał, a jak zaczął, to mówił o swojej pracy. Poza tym układało nam się bardzo dobrze. Nie chcę zaczynać kłótni, bo mogę powiedzieć za dużo, np. że tylko dla niego tu jestem i przez to staję się coraz bardziej nieszczęśliwa, że chcę już wyjechać. A dla niego to niezbyt dobre rozwiązanie skoro dobrze sobie tu radzi. Jak Wy to widzicie, moi drodzy? Co robić? Każda opinia się przyda.