Miłość. Wolę być biednym, szarym zjadaczem chleba, ale mieć się do kogo przytulić wieczorami.
Dlaczego nie przyjaźń? W mojej wizji związek powinien się opierać na przyjaźni. Z resztą jakiś czas temu czytałam na dojrzewamy.pl wypowiedź jednego z użytkowników - pisał, że miłość to nic innego jak przyjaźń ze szczyptą namiętności. W pełni się z tym zgadzam.