Co sądzisz o opowiadaniu ?
E
everybodyliesx362 pkt
1.2k wyświetleń
I
NAGLE
POJAWIŁ SIĘ ZDEZORIENTOWANY CAJUSZ ;P
Najpierw zaczął wyzywać i przeklinać
jakim cudem się tu znalazł
Potem zauważył Mnie i
SZYBKO ZASIADŁ NA KANAPIE
Z WIELOMA PYTANIAMI W GŁOWIE.
-Izz co się dzieje? Coś ty zrobiła? Jak ja się tu znalazłem??
-Ale ty dziś wujaszku zabawny jesteś!!! Ja ma więcej pytań .
-Izz przysięgam Ci na wszystkie świętości, że chciałem ci powiedzieć
-to dlaczego tak długo milczałeś-krzyknęłam
-Bo się martwiłem i bałem o nasz dom, ciebie i całą resztę
-nie bądź żałosny przecież widzę ,że cały czas kłamiesz. Ty myślisz tylko o sobie !!!
-daj spokój, przecież-zaczął Kajusz ,ale przerwałam mu w pół zdania -nie ,nie dam Ci spokoju dopóki mi wszystkiego nie wyjaśnisz
-ale co tu wyjaśniać-odburkną Kajusz niegrzecznie. Przeciez już wszystko Ci powiedział Marco!!!
-wiesz ,moze Tobie sie tylko wydaje ,że to prawda i mam brata a ta legenda to bujda -zaczęłam się zastanawiać na głos. Chciałam żeby Kajusz zaprzeczył i zapewnił mnie ,że jest zupełnie inaczej
-Izzz rozchmurz swoją bużkę, co ty pieprzysz- proszę...
-Nie ,chcę dzisiaj poznać prawdę-powiedziałam kategorycznie
-chcesz znać prawdę? No ,dobrze to słuchaj uważnie ,bo dwa razy nie będę powtarzał.
Jest taka legenda o bliźniakach .
-to już wiem!!! Czytałam !!!
- nie przerywaj mi młoda panno!!!!
-gadaj dalej Kajtek.
-"Dziewczyna i chłopak stworzeni przez nieśmiertelnego
z miłości do ludzkiej kobiety
rozwijający się z niewiarygodną szybkością w jej łonie z której wyzsają wszelkie życie..........
Rozdzieleni połączą się..........
Będą musieli wiele przejść i wycierpieć.........
aby pokonać Tego.........
aby żyć w świetle dnia i nocy....
móc kochać i żyć w świecie......... "
Znamy tylko te fragmenty , reszta albo zaginęła, albo została spalona.
Co do Brata tak masz go , ale czy to jest ten chłopak co mówił Marco tego nie wiem.
Powinien mieć na szyi nasz herb na łańcuszku – miniaturkę.
-Ale jak to w ogóle jest możliwe iż nas rozdzielono.????
-Twojego brata Jaspera Antoniego Nikolasa Volturi porwano dwa dni po narodzinach, ty Izz akurat byłaś ze mną w bibliotece szukaliśmy książek – znaczy legend.
Czytałem ci jedna z nich na kolanach ,Jasper był w komnacie gdzie spał, był przy nim Aro.
Nie wiem co tam się stało bo Aro nic nie pamięta a wzmiankę o synu dostawał migreny , dałem temu spokój i sam postanowiłem poszukać twojego brata.
Było ciężko moi strażnicy i wysłannicy albo ginęli albo wracali z niczym. Dopiero 15 lat temu pojawił się Jasper od 5 lat jest tu w szkole u Marco co go Pilnuje i ma nad nim piecze .
Tyle ci mogę powiedzieć.
-Co , żartujesz chyba sobie ze mnie wujaszku??? Ja jestem wściekła i to bardzo!!!!
-Izz nno już uspokój się!
- Ty kretynie! Nagle dowiaduję sie, że mam brata i jeszcze te chore fragmenty legendy! Czy Jasper o tym wie??
- Nie,
- Jak to nie/??? Was pogięło obu do końca.
I wtedy. Stało się To....
Zaczęłam się jarać w ogniu! Nie czułam bólu tylko przyjemne mrowienie.
Zaśmiałam się bo coś czułam, że na tym się nie skończy ....
-Izz , co się dzieje ty się palisz!!! Krzyki Kajusza rozbrzmiewały w gabinecie.
- Zatkało? Teraz idę szukać Jaspera
- ale izz...
- milczeć!!! ty wredna, przebiegła żmijo, jesteś moim wujem daruję ci życie , bo mam jeszcze trochę pytań !
-ja chciałem tylko twojego dobra
-Mam ważniejsze sprawy na głowie niż ciebie . Więc żegnam zidiociały kretynie!
Trzęsłam tak mocno drzwiami, że wypadły z zawiasów a okna w gabinecie Marko rozpadły się w drobny mak.
- ja nadal płonę, co teraz , bo zjaram Marco całą szkołę, spokojnie otworzyłam okno i nagle przed oknem na trzecim piętrze czekał a może nie unosił się………