A czytałeś w ogóle Biblię że sądzisz, że pogląd na łączenie wiary w Boga i akceptacji życia po śmierci nie jest biblijny? Jakby nie było, to jest jeden z fundamentów wiary, właśnie oparty w całości na Piśmie Świętym. Już w Starym Testamencie są wzmianki:
Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. (Mdr 3,1)
Dlatego się cieszy moje serce, dusza się raduje,a ciało moje będzie spoczywać z ufnością,bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu i nie dozwolisz, by wierny Tobie zaznał grobu. Ukażesz mi ścieżkę życia, pełnię radości u Ciebie, rozkosze na wieki po Twojej prawicy. (Ps 16,9-11; zob. również 49,16; 71,20; 73,24-26)
Wielu zaś, co śpi w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia,drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie. Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia,a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości,jak gwiazdy przez wieki i na zawsze. (Dn 12,2-3)
Ty zbrodniarzu, odbierasz nam to obecne życie. Król świata jednak nas, którzy umieramy za Jego prawa, wskrzesi i ożywi do życia wiecznego […]. Lepiej jest tym, którzy giną z rąk ludzkich, [bo mogą] pokładać nadzieję w Bogu, że znowu przez Niego zostaną wskrzeszeni. Dla ciebie bowiem nie będzie zmartwychwstania do życia […]. Teraz bowiem nasi bracia, którzy przetrwali krótkie cierpienie ze względu na życie wieczne, stali się uczestnikami [obietnicy] przymierza Bożego. Ty zaś na sądzie Bożym poniesiesz sprawiedliwą karę za pychę (2 Mch 7,9.14.36; por. 12,43-45; 14,46).
A w Nowym Testamencie jest tego jeszcze więcej, sam Jezus zmartwychwstaje i wiele razy obiecuje życie wieczne po śmierci:
„Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie na wieki” (J 11, 25-26)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. (J 14, 1-12)
Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki (J 6,51)
Podsumowując: Gdyby wiara w Boga nie łączyła się z akceptacją życia po śmierci, byłaby bez większego sensu, bo właściwie po co człowiek by wierzył w Boga skoro i tak po śmierci nic by z niego nie było, rozpadałby się na atomy i tyle. Oczywiście element ten obecny był w tradycjach pogańskich, ale przecież Bóg mógł przekazywać prawdę o życiu wiecznym stopniowo i już poganie mieli jakąś tam świadomość tego, że życie po śmierci jest. A jako chrześcijanie wierzymy że najdokładniej mówił o tym Jezus. Oczywiście nikt nie każe nikomu być chrześcijaninem, ale jeśli już ktoś chce się nim nazywać to w życie wieczne musi wierzyć.