Cześć. mam taki mały problem. otóż chodzi o...
L
lolka0908395 pkt
700 wyświetleń
to że jest pewnien chłopak. nazywa się Piotrek i jest to mój najlepszy przyjaciel . . . znamy się od roku czasu, bardzo sie polubilismy, naprawde bardzo. od jakiś 3-4 miesięcy spotykamy się , tak mniej więcej 3-4 razy w tygodniu zależy jak ma z praca. on ma 23 lata, ja mam 16. i mój problem polega na tym że mam do niego uczucia, po prostu kocham go. on od 3 lat jest sam, niema nikogo. Zostawiła go dziewczyna o która długo walczył i się starał. Wiem że mu się podobam , on mi też, on wie też że coś do niego czuję chociaż nic mu nie mówiłam. staram się o to aby z nim być ale nie wiem jak mam do tego podejść, powiedzieć bezpośrednio czy co? . . . jutro się będę z nim widziała, są moje urodziny on chce abyśmy je spędzili razem( wiadomo pewnie coś napijemy, zapalimy. . . ) bez żadnych wahań się oczywiście zgodziłam. . . :) aha, dodam jeszcze że zawsze jak się spotykamy to całujemy się, nie tak w policzek po przyjacielsku, tylko tak normalnie, on mnie przytula, mówi że jest szczęśliwy jak spędzi kilka dni w tygodniu po tej godzinie ze mną że zawsze go podnoszę na duchu. Powiedźcie mi proszę, co mam o tym wszystkim myśleć, co robić? . . . jeszcze dodam że zawsze jak przyjeżdża rano do mnie (pracuje z moim bratem) zawsze przychodzi dać mi buziaka w czoło, tak milusio, albo jak wstanę np po picie do kuchni i on siedzi, to się uśmiechnie i rozmawia z moim bratem a tak naprawdę jak ja się tylko odwrócę to on się na mnie patrzy. daje Naj + duużo punktów, z góry dzięki :)