dziewczyna w pewnym sensie nadal jest niewinna,choć może fizycznie już nie jest dziewicą?przecież to nie jej wina że jakiś zboczeniec odebrał jej cnotę.
Jeżeli ja bym była na miejscu tej biednej dziewczyny a później miałabym chłopaka to wyjaśniłabym mu całą sytuację i mam nadzieje, że by zrozumiał. Natomiast, jeżeli ktoś pytał się mnie o to czy jestem dziewicą, to bym mówiła, że tak, bo nie spałam z chłopakiem ( lekarzowi powiedziałam oczywiaście prawde ). Moim zdaniem psychicznie ( nie cieleśnie ) fakt, czy jest się dziewicą nie zależy od tego, czy ma się błonę, tylko czy współżyło się z kimś kogo się kocha.
6
B
BURA3
14 lat temu
-5
Ważniejsze jest to czy spotka kogoś przed kim będzie potrafiła się otworzyć opowiedźieć o wszystkim i wyjaśnić. I żeby ta osba zrozumiała co taka dziewczyna przeżyła. Nie to czy ma przerwaną błonę dziewiczą czy nie. Z doświadczenia co prawda niewielkiego ale jednak, wiem że kobiety zgwałcone są bardzie zaangażowane w seks w związku, i przez to bardziej przykładają uwagę di sfery emocjonalnej seksu.
-5
P
pierecardin
14 lat temu
-7
A kto teraz patrzy na to czy jest niewinna bo straciła cnotę?