Przejdź do treści głównej

Dalszy ciąg mojej historii, którą pisałam...

B
BlondiAngela404 pkt
688 wyświetleń
już tutaj.
Od 18 stycznia minął już miesiąc i kilka dni . .. Nadal ja i Krystian jesteśmy w kontakcie .. Spotykamy się na stołówce i rozmawiamy. Przez ferie nasz kontakt był marny – kilka puszczonych strzałek - raz czy dwa, on pierwszy puścił .. Dziś po feriach spotkaliśmy się i tak sobie gadaliśmy … i weszliśmy na temat jego kolegi z gimnazjum, bo ten kolega o imieniu Łukasz od października za mną lata i się stara o moje względy i wgl ..tak sobie gadaliśmy i wyszło, że ja powiedziałam, że ja Łukasza nie chce, bo wolę kogoś innego – miałam na myśli właśnie Krystiana, ale nie bałam mu się powiedzieć, że to o niego chodzi ..
Po moich zajęciach siedziałam na stoliczku a on sprzątał i tak sobie rozmawialiśmy i też właśnie na temat Łukasza .. i ja mówię, że no Łukasz do pisania to OK. ale jeśli coś więcej to nie … i on się zaczął śmiać .. a ja mówię do niego, że „z Tobą jest znowu na odwrót – do pisania nie, ale coś więcej tak” .. i on coś tam „ooo..” i się uśmiechnął ..
Weszliśmy na temat walentynek – tak wyszło, że ja wtedy spotkałam się z Łukaszem ale tylko jako koleżanka .. – dostałam kwiatki – ale on dostał kosza – powiedziałam [poraz kolejny], że nie będziemy razem .. a Łukasz wie, że szalałam za Krystianem .. i do mnie z tekstem, że co z Krystianem bo zanim tak szalałam, a ja mówie, ze nawet gdyby on chciał ze mną być, to bym się nie zgodziła .. – DZIŚ TEGO ŻAŁUJE .. i też właśnie mówiliśmy o tych walentynkach i mówiłam mu że potem wszedł na jego temat i powiedziałam, że NIE [Krystian nie wie o co chodzi dokładnie o niego] i tego żałuje, bo tak naprawdę, to TAK .. > Krystian na to, że jeszcze Łukasz go pobije .
Od 12 do 14 byliśmy razem + dwie przerwy między lekcjami ale to rozmowa była ogólna ..
Kilkanaście minut po 13 wyszliśmy ze szkoły na ‘’randkę’’ jak to ciocia powiedziała, ale tylko przy mnie …. I w parku jak byliśmy tak rozmawialiśmy ..Krystian od maleńkości troszkę choruje ale na razie jest OK. i tak jakoś wszedł na temat swojej choroby . a ja mu powiedziałam, że wiem, a on się pytał skąd a ja od razu zapytałam czy to dobrze, czy źle, że wiem.. a on że „dobrze ale może i źle” i tak się skończyło .. później też rozmowa ogólna .. i około 14 się rozeszliśmy .. on na PKS a ja do domu ..
Co sądzicie .. ? Czy on mnie traktuje tylko jako zwykłą koleżankę, czy jest to coś więcej ? Powiedzieć mu, że mi na nim zalezy ?
Do końca marca będzie u nas w szkole pracować.
Co mam robić, bo już sama nie wiem, a zależy mi na nim jak nie wiem co.. .

3 odpowiedzi

~taa - sprawa bez wyjścia ? Co masz na myśli ?
1
B

BlondiAngela

14 lat temu

eunice17 - u mnie na profilu bądź pod tym linkiem
http://dojrzewamy.pl/pyt/462760/witam-jakos-na-poczatku-pazdziernika


yupolusiak - na Twoją logikę .. jest szansa na coś więcej niż tylko koleżeństwo/przyjaźń??
0
B

BlondiAngela

14 lat temu

Z tego co czytam widzę, że jesteście ze sobą szczerzy. Jeżeli tak to powinnaś mu powiedzieć, że ci na nim zależy. Nie odwlekaj, bo będziesz żałować. Powiesz mu to przynajmniej będziesz wiedzieć na czym stoisz. Powodzenia ;)
-1
Y

yupolusiak

14 lat temu