Jednak do tego,aby "wychować samego siebie" potrzebna jest "miłość do lepszego siebie " i dlatego jest potrzebna tym miejscu "miłość do wychowawcy", który reprezentuje taką możliwość "lepszego siebie" . Ta z kolei może wzrastać i powstawać dzięki miłości ze strony wychowawcy do wychowanka. Wiemy dobrze z samej istoty życia chrześcijańskiego , że odpowiednią ceną za miłość może być tylko miłość .
tak tu sie zgodze : DDDDDDDDD
mimo,tego słownictwa zrozumiałem wszystko. : )))
ładnie opisane wszystko,tak to taka porada na przyszłość .