Potrzebuje pomocy.. Jestem kijowa w miłości....
R
realistka9930 pkt
461 wyświetleń
Nie mam szczęścia. Cały czas poznaje samych debili.
Zakochałam się w chłopaku z klasy. Po X czasie kilka razy się spotykaliśmy. Wyglądało na to, że też mu sie podobałam i że mu zależy. Uważałam, że mogłoby z tego wyjść coś niesamowitego, a zapowiadało się bardzo dobrze. Nie zostaliśmy parą a ni nic, bo zaczęło się psuć. I doszło do nie fajnej sytuacji. Po wielu rozmowach gdzie myślałam że mu naprawdę zależy - z dnia na dzień ze mnie zrezygnował. Załatwił to w tak chamski i dziecinny sposób, że nie miałam ochoty z nim więcej rozmawiać. Jesteśmy w tej samej klasie, więc tym bardziej żałuję, że się w to wplątałam. Miął prawie rok. Jesteśmy w ostatniej klasie. Nie dość, że musze na niego patrzeć, słuchać, to ostatnio mi się przyśnił. Śniło mi się, że chciał się ze mną pogodzić, że zależy mu. Stąd mój wpis.. Co mam o tym myśleć... niby zwykły sen a nie daje spokoju, bo jednak pustka została.. wielka. Nie mam obsesji na jego punkcie ani nic z tych rzeczy. Czasem o nim myśle co jest jeszcze bardziej przygnębiające. To głupie bo czasem bym chciała, żeby znowu było dobrze między nami... żeby się ułożyło. A czasem chciałabym go walnąć w pysk i nigdy wiecej go nie zobaczyć.
Proszę podejść do tego wpisu na poważnie.. potrzebuje jakiejś rady, która mi pomoże się z tym uporać. Może ktoś miał podobny problem..
Zakochałam się w chłopaku z klasy. Po X czasie kilka razy się spotykaliśmy. Wyglądało na to, że też mu sie podobałam i że mu zależy. Uważałam, że mogłoby z tego wyjść coś niesamowitego, a zapowiadało się bardzo dobrze. Nie zostaliśmy parą a ni nic, bo zaczęło się psuć. I doszło do nie fajnej sytuacji. Po wielu rozmowach gdzie myślałam że mu naprawdę zależy - z dnia na dzień ze mnie zrezygnował. Załatwił to w tak chamski i dziecinny sposób, że nie miałam ochoty z nim więcej rozmawiać. Jesteśmy w tej samej klasie, więc tym bardziej żałuję, że się w to wplątałam. Miął prawie rok. Jesteśmy w ostatniej klasie. Nie dość, że musze na niego patrzeć, słuchać, to ostatnio mi się przyśnił. Śniło mi się, że chciał się ze mną pogodzić, że zależy mu. Stąd mój wpis.. Co mam o tym myśleć... niby zwykły sen a nie daje spokoju, bo jednak pustka została.. wielka. Nie mam obsesji na jego punkcie ani nic z tych rzeczy. Czasem o nim myśle co jest jeszcze bardziej przygnębiające. To głupie bo czasem bym chciała, żeby znowu było dobrze między nami... żeby się ułożyło. A czasem chciałabym go walnąć w pysk i nigdy wiecej go nie zobaczyć.
Proszę podejść do tego wpisu na poważnie.. potrzebuje jakiejś rady, która mi pomoże się z tym uporać. Może ktoś miał podobny problem..