Eh, moja psycholog wyjeżdża jutro na tydzień z...
B
blackforeststories11.4k pkt
610 wyświetleń
maturzystami i nie ma kto mnie nadzorować. Trochę się boję, bo mam ostatnio dziwne samopoczucie. Skupiłam się na pisaniu pewnej powieści i mam straszne schizy. Na wstępie zaznaczam, że nic nie biorę. Przechodziłam już depresję i schizofrenię, a tej ostatniej mam częste nawroty i wymagam nadzoru. Strasznie boję się zostać sama z sobą. Tydzień to dla mnie sporo czasu. Moi rodzice to olewają. Nie zgodzili się ani na moje leczenie, ani na żadne konsultacje (mimo, iż musieli wykonać badania, a diagnoza została wystawiona na papierze). Została mi tylko szkolna psycholog. Moi przyjaciele oraz znajomi nie ogarniają tych tematów. Nie wiem co przez ten czas mam ze sobą zrobić. A mam naprawdę różne dziwne, czasem niebezpieczne akcje. Wybiegam w nocy z domu, śledzę ludzi, śpię na balkonie lub pod stołem w kuchni, ewentualnie w szafie. Nie to nie troll, po prostu mam drgawki i mnie nosi. Sprawa jest skomplikowana, a psycholog mi pomaga samą rozmową, radami i byciem przy mnie. Wolę nie wykorzystywać do tego moich przyjaciół. Już sama nie wiem co robić. Dzisiaj czuje się beznadziejnie, a jak jutro zacznie mi odwalać to nie wrócę na kilka dni do domu. Eh, co robić?