10 odpowiedzi
Najlepsza odpowiedź
2
Jeśli dzięki temu ta osoba by przeżyła zrobiła bym to bez wahania. Jak był by to ktoś bardzo dla mnie bliski np mama dla której była bym w stanie zrobić wszystko nawet bym się nie zastanawiała...Ja bym zyła, a przy okazji mogła bym uratowac życie też drugiej osobie i była bym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie,że mogłam coś takiego zrobić.
2
6
sezon na organy się dopiero zacznie z otwarciem sezonu motocyklowego. Większość biorców na to czeka. A zwykli ludzie zabierają organy ze sobą do piachu tylko że po co skoro im się one nie przydadzą po drugiej stronie. Polecam do obejrzenia ten krótki filmik. To co jest w nim powiedziane to sama prawda.
m.youtube.com/watch?v=wHOl5kHBHbk&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3DwHOl5kHBHbk
m.youtube.com/watch?v=wHOl5kHBHbk&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3DwHOl5kHBHbk
6
4
Po śmierci mam zamiar zostać dawcą organów, ale tak na żywca? Hm. Dla bliskiej osoby pewnie bym się nawet nie zastanawiała, ale dla obcej raczej nie. To nie tak, że nie szanuję życia, bardzo chcę pomagać, ale cena, którą trzeba zapłacić, jest chyba trochę za wysoka. Nie jestem jeszcze nawet pełnoletnia, a do końca życia musiałabym na siebie uważać, nie mogłabym pić alkoholu i robić innych, zupełnie naturalnych rzeczy.
4