heej xd co myślicie o mojej małej twórczości?
K
kasiula12502.2k pkt
371 wyświetleń
:)
mimo woli zapomnienia
wciąż istniejesz w mych wspomnieniach
chodź pogodziłam się z losem
nadal wydaje mi się to ogromnym ciosem
czuje jednak że to jeszcze nie koniec
być może tylko sobie tak wmawiam by poczuć ten bodziec
jest mi strasznie ciężko udawać na co dzień
kiedy w ciemności korytarza giniemy w mroku spojrzeń
tak trudno przychodzi nam myślenie
mijając się w progu pokazujemy zapomnienie
nie ma już tego co nas łączyło
pozostał żal że to się już skończyło
mogliśmy być szczęśliwi aż nadto
aż trudno w to uwierzyć że zniszczyłeś to tamto
teraz strasznie mało nam pozostało
zwykłe "część" w czterech ścianach to stanowczo za mało
jednakże godząc się z losem i czekając co będzie
nastała światłość która zasłonięta chmurami będzie
być może się mylę
być może droga ta będzie usłana w motyle
mając za sobą przelotne chwile
ogarnia mnie strach przed cofaniem się w tyle
obawiam się zranień tych najdotkliwszych
że zranisz mnie tak jakbym była z tych chciwszych
pragnę spełnienia marzeń istnienia
nie chcę cierpienia to nie na moje skinienia
jednakże powoli tracę wiarę w me szczęście
jeśli już się pojawia przechodzi w nieszczęście...
:))
mimo woli zapomnienia
wciąż istniejesz w mych wspomnieniach
chodź pogodziłam się z losem
nadal wydaje mi się to ogromnym ciosem
czuje jednak że to jeszcze nie koniec
być może tylko sobie tak wmawiam by poczuć ten bodziec
jest mi strasznie ciężko udawać na co dzień
kiedy w ciemności korytarza giniemy w mroku spojrzeń
tak trudno przychodzi nam myślenie
mijając się w progu pokazujemy zapomnienie
nie ma już tego co nas łączyło
pozostał żal że to się już skończyło
mogliśmy być szczęśliwi aż nadto
aż trudno w to uwierzyć że zniszczyłeś to tamto
teraz strasznie mało nam pozostało
zwykłe "część" w czterech ścianach to stanowczo za mało
jednakże godząc się z losem i czekając co będzie
nastała światłość która zasłonięta chmurami będzie
być może się mylę
być może droga ta będzie usłana w motyle
mając za sobą przelotne chwile
ogarnia mnie strach przed cofaniem się w tyle
obawiam się zranień tych najdotkliwszych
że zranisz mnie tak jakbym była z tych chciwszych
pragnę spełnienia marzeń istnienia
nie chcę cierpienia to nie na moje skinienia
jednakże powoli tracę wiarę w me szczęście
jeśli już się pojawia przechodzi w nieszczęście...
:))