Hej. Mam kłopot. Z resztą jak prawie wszyscy na...
N
niemysle105 pkt
598 wyświetleń
tym portalu. Chodzi o kolegę. Na początku wakacji jakoś nie za bardzo się lubiliśmy, znaczy on mi się podobał jak i jest teraz. No i ja wczoraj wieczór tak sobie marzyłam jakby to było, gdyby on mnie tak wiecie polubił i było by tak fajnie jakbyśmy byli razem. No i bam! Pierwszy do mnie przyszedł, uśmiechnął się przywitał a w kościele na mszy cały czas się na mnie patrzył. Chciałabym z nim chodzić i zastanawiam się czy już mu się spodobałam? Chciałabym go pocałować ale się boję, że zrobi takie oczy. Jakoś tak nie wiem co mam zrobić . Pomocy!