hej. mam taki problem. chyba jak większość z...
E
europe742 pkt
727 wyświetleń
was. chodzi o chłopaka. kilka miesięcy temu na feriach widziałam go na lodowisku. tak mi się spodobał. miałam do niego zagadać czy coś, zwłaszcza że widziałam że się na mnie patrzył. miałam już podejść ale w ostatniej chwili spanikowałam. żałowałam. trudno. tydzień i minęło. ostatnio mnie zauważył na zawodach. zapytał się mojej znajomej jak się nazywam. znalazł mnie na fb. spytałam czy się znamy powiedział, że nie ale byłam na tych zawodach i byłam ładna. dopiero później mi powiedział że mnie chyba widział na tym lodowisku. i wszystko wróciło. jego obraz. to jak się na mnie patrzył. pisaliśmy trochę na gg. niby okej. ale np. rozmowę zazwyczaj zaczynałam ja. pytałam zawsze czy przeszkadzam mówił że nie. ale pisał tak jakby od niechcenia. napisałam mu że chyba traktuje mnie trochę z dystansem. powiedział że wolałby się ze mną zobaczyć. ja też bym bardzo chciała się z nim zobaczyć. problem tkwi w tym że ostatnio do niego też 1. napisałam i spytałam czy przeszkadzam. napisał że nie. ale tak piszemy piszemy i odpowiedzi były takie krótkie, że na 2 słowa.. powiedziałam mu że chyba mu przeszkadzam i cześć. nic nie odpisał. zapytałam czy się coś stało i on odpisał że nie chce mu się pisać. powiedziałam że trzeba tak od razu pisać. i koniec. to było w czw. w piątek nie było mnie na gg, w sobotę też nie. dzisiaj wchodzę patrzę że jest i nic nie pisał. przez cały dzień. co ja mam robić? czekać jeszcze? mówię sobie, że jak będzie chciał to napisze. nie będę się narzucać. najgorsze jest to, że on jest z innej miejscowości. ja już myślałam że się do mnie szczęście uśmiechnęło. a teraz takie akcje. co o tym wszystkim myślicie? czy warto??