Hej mam taki problem, otóż chodzi o takiego...
A
Adela635432 pkt
220 wyświetleń
jednego nauczyciela, którego nienawidze. Na parunastu lekcjach dałam mu do zrozumienia że go nienawidze. Sprawa wyglada tak ze to on caly czas sie mnie czepia. Robi z igly widly. Wszystko robi wbrew mojej woli. Zawsze ma jakies glupie komentarze. Raz czy dwa sie zdarzylo ze ponizyl mnie przed cala klasa. Mialam tego dosyc. Po pewnym czasie rzucil sie na mnie ze jestem do niego zle nastawiona, ze nawet go dobrze nie poznalam juz go oceniam. No przepraszam bardzo sam ma do mnie zawsze jakies zastrzezenia. Obserwuje mnie na lekcji. No i wlasnie pewnego razu chcial ze mna porozmawiac dlaczego tak sie do niego odnosze ze go nienawidze a ze ja bylam wkurzona po kolejnych glupich komentarzach na niego wyszlam z klasy. Meczy mnie to. Bo w sumie chcial ze mna to wyjasnic. Jest zmienny bo czasami jest wobec mnie okej a nie raz tak mi daje w kosc ze masakra. Jak sb z tym poradzic? Nie chce z nim rozmawiac ;_;