Hej potrzebuje pomocy gdyż sama już sobie nie...
Z
Zagubionaaaaa22 pkt
542 wyświetlenia
radzę będzie to dość długa historia. .
Wiec zacznę od tego gdyż zerwałam z chłopakiem pół roku temu prawie 3letni związek. Wszystko się układało do momentu gdy nie poznałam chłopaka który okropnie zawrócił mi w głowie, poznaliśmy się na imprezie przez znajomych, zauroczenie i obietnice "jesteś moją przyszła zona nie zrezygnuje z Ciebie" słowa niestety tak na mnie podzialaly ze całowanie się. Niestety na następny dzień odposywal mi z wielką łaską nieraz co 5h.. postanowiłam się nie odzywać na następny dzień i okazało się ze on tez nie miał zamiaru się odezwać. Zapomniałam o nim chociaż wiadomo nie tak szybko gdyż jestem osobą która szybko nie zapomina.. i stała się kolejna historia gdyż poszłam ostatnio z siostra na imprezę i spodobał mi się pewien chłopak nigdy nie miałam takiego uczucia w środku nawet po tak długim związku. . I co się okazuje ten chłopak podbija do mnie nogi prawie że ugiely mi się był taki cudowny oczywiście na następny dzień odezwał się spotkaliśmy się i niestety okazało się ze nie jest z tego samego miasta i dzieli nas 4h.. oczywiście załamka ale powiedział ze przeprowadzi się tutaj do mnie za rok bo ogólnie jego brat studiuje w moim mieście. . Wszystko ładnie pięknie do czasu w którym nie poszliśmy na imprezę i powiedziałam mu ze będę za nim tęsknić i ze mam nadzieje ze nie zostawi tak tej sprawy na to on mi "zostaniemy przyjaciółmi" jak to usłyszałam popłakałam się prze okropnie on oczywiście mnie przytulił powiedział parę ciepłych słów i zapewnił ze za rok na pewno będzie tutaj przy mnie. Na drugi dzień otrzezwial i musiał wracać z kolegami do siebie i od rana dziwnie się zachowywał pożegnał się ze mną tylko przytulajac. . A jak napisałam do niego odpisał na jedną wiadomość, później coś mu napisałam i od tamtej pory koniec nic już nie napisał. . Jestem strasznie zawiedziona nawet pisze to o 3 wieczór gdyż nie mogę przez niego usnąć. . Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, czy byłam tylko tak dla towarzystwa czy on na prawdę tez coś poczuł? Do mojej siostry powiedział ze jestem jego przyszłą zona i ze się we mnie zakochał od pierwszego wejrzenia, ale wiecie jak to jest po alkoholu, z drugiej jednak strony myśli po alkoholu są myślami trzeźwego tak sam mi powiedział. A wy co dalej myślicie żeby z tym zrobić, sama już nie wiem nie chce się też tak narzucać bo myślę że on też jakoś postarać się musi a nie wszystko na mojej głowie. Strasznie za nim tęsknię:( a wy co o tym myślicie wszystkim ?..
Wiec zacznę od tego gdyż zerwałam z chłopakiem pół roku temu prawie 3letni związek. Wszystko się układało do momentu gdy nie poznałam chłopaka który okropnie zawrócił mi w głowie, poznaliśmy się na imprezie przez znajomych, zauroczenie i obietnice "jesteś moją przyszła zona nie zrezygnuje z Ciebie" słowa niestety tak na mnie podzialaly ze całowanie się. Niestety na następny dzień odposywal mi z wielką łaską nieraz co 5h.. postanowiłam się nie odzywać na następny dzień i okazało się ze on tez nie miał zamiaru się odezwać. Zapomniałam o nim chociaż wiadomo nie tak szybko gdyż jestem osobą która szybko nie zapomina.. i stała się kolejna historia gdyż poszłam ostatnio z siostra na imprezę i spodobał mi się pewien chłopak nigdy nie miałam takiego uczucia w środku nawet po tak długim związku. . I co się okazuje ten chłopak podbija do mnie nogi prawie że ugiely mi się był taki cudowny oczywiście na następny dzień odezwał się spotkaliśmy się i niestety okazało się ze nie jest z tego samego miasta i dzieli nas 4h.. oczywiście załamka ale powiedział ze przeprowadzi się tutaj do mnie za rok bo ogólnie jego brat studiuje w moim mieście. . Wszystko ładnie pięknie do czasu w którym nie poszliśmy na imprezę i powiedziałam mu ze będę za nim tęsknić i ze mam nadzieje ze nie zostawi tak tej sprawy na to on mi "zostaniemy przyjaciółmi" jak to usłyszałam popłakałam się prze okropnie on oczywiście mnie przytulił powiedział parę ciepłych słów i zapewnił ze za rok na pewno będzie tutaj przy mnie. Na drugi dzień otrzezwial i musiał wracać z kolegami do siebie i od rana dziwnie się zachowywał pożegnał się ze mną tylko przytulajac. . A jak napisałam do niego odpisał na jedną wiadomość, później coś mu napisałam i od tamtej pory koniec nic już nie napisał. . Jestem strasznie zawiedziona nawet pisze to o 3 wieczór gdyż nie mogę przez niego usnąć. . Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, czy byłam tylko tak dla towarzystwa czy on na prawdę tez coś poczuł? Do mojej siostry powiedział ze jestem jego przyszłą zona i ze się we mnie zakochał od pierwszego wejrzenia, ale wiecie jak to jest po alkoholu, z drugiej jednak strony myśli po alkoholu są myślami trzeźwego tak sam mi powiedział. A wy co dalej myślicie żeby z tym zrobić, sama już nie wiem nie chce się też tak narzucać bo myślę że on też jakoś postarać się musi a nie wszystko na mojej głowie. Strasznie za nim tęsknię:( a wy co o tym myślicie wszystkim ?..