Hej. Potrzebuję Waszej pomocy! &am
S
SzanującaSiebiex361 pkt
846 wyświetleń
temu z takim Michałem ze Szczecina. Fajnie się gadało i w ogóle. Jednak po jakimś czasie wspólnego pisania, zepsuł mi się telefon. xD Kupiłam nowego fona i oczywiście musiałam zmienić numer. Zbytnio się nie przejęłam tym, że urwał mi się kontakt z Michałem - prawie w ogóle go nie znałam.
Wczoraj dostałam sms'a: "Hej, to ja Michał ze Szczecina. Pamiętasz mnie jeszcze? Mam nowy numer". Byłam w ciężkim szoku. Skąd on mógł mieć mój numer?! No, ale dobra. Nie to było najgorsze. Okazało się, że ma też numer do mojej mamy i jak nie spełnię tego, co on oczekuje to do niej zacznie pisać. Moja mama jest bardzo nerwowa - nie chciałam jej narażać na coś takiego, więc zapytałam czego on chce. Zaczął mi wypisywać, że wtedy i wtedy widział mnie nad wodą - dokładnie opisał z kim byłam, co miałam na sobie. oO . No okey, byłam przerażona. Zapytałam go jeszcze raz, czego chce. Zaczął nawijać o seksie. ; ( Przestraszyłam się nie na żarty. Powiedział, że mam czekać na niego naga w piątek w jakimś lesie w mojej dzielnicy (w mojej dzielnicy nie ma żadnego lasu).
Co ja mam z tym wszystkim zrobić? Wierzyć, że on to on? Poza tym, uważam że nie jest tym za kogo się podaje. Michał pisał bardziej mądrze i w ogóle, jakoś nie nawijał o seksie.
Pomóżcie. Najlepsze odpowiedzi oplusuję.
Wczoraj dostałam sms'a: "Hej, to ja Michał ze Szczecina. Pamiętasz mnie jeszcze? Mam nowy numer". Byłam w ciężkim szoku. Skąd on mógł mieć mój numer?! No, ale dobra. Nie to było najgorsze. Okazało się, że ma też numer do mojej mamy i jak nie spełnię tego, co on oczekuje to do niej zacznie pisać. Moja mama jest bardzo nerwowa - nie chciałam jej narażać na coś takiego, więc zapytałam czego on chce. Zaczął mi wypisywać, że wtedy i wtedy widział mnie nad wodą - dokładnie opisał z kim byłam, co miałam na sobie. oO . No okey, byłam przerażona. Zapytałam go jeszcze raz, czego chce. Zaczął nawijać o seksie. ; ( Przestraszyłam się nie na żarty. Powiedział, że mam czekać na niego naga w piątek w jakimś lesie w mojej dzielnicy (w mojej dzielnicy nie ma żadnego lasu).
Co ja mam z tym wszystkim zrobić? Wierzyć, że on to on? Poza tym, uważam że nie jest tym za kogo się podaje. Michał pisał bardziej mądrze i w ogóle, jakoś nie nawijał o seksie.
Pomóżcie. Najlepsze odpowiedzi oplusuję.