hej:* prosze o pomoc ponieważ jest taki chłopak...
V
vanila756 pkt
1.3k wyświetlenia
ktory kochał sie we mnie od 1 kl gimn nazwijmy go "M"(obecnie jesteśmy w 3 gimn) i całą kl 1 czekałam aż poprosi mnie o chodzenie bo codziennie pisaliśmy, i zakochalismy sie w sobie. Niestety czekałam cała 1 kl całe wakacje i jeszcze cały wrzesień w 2 kl bez efektu,wiec w pażdzierniku zaczełam z innym chodzić. "M" zaczał pisać że mnie kocha i jego zycie beze mnie nie ma sensu, walczył o mnie ale ja go już nie chciałam.pozniej cały rok walczył o mnie, ale w moim zyciu byli inni chłopacy. W 3 kl starał sie dalej ale w grudniu powiedziałam mu ze nie bedziemy i tak razem bo byłam już prawie rok z moim chłopakiem i twierdziłam ze chyba do "M" nigdy nic nie poczuje. Obiecał że bedziemy dalej przyjaciółmi ale wtedy kontakt sie urwał. POzniej pisałąm był chamski, nie poznawałam go, starałam sie pogadać popisać aleto nic nie dawało. Brakowało mi go najpierw jako przyjaciela pozniej kogos wiecej. Zaczełam sie zastanawiac czy kocham mojego chłopaka czy "M" juz sama niewiedziałam, bedac z moim nie mogłam duzo zrobić, pozniej pokłociliśmy sie i zdałam sobie sprawe że nawet za bardzo to mnie nie boli, i zrozumiałam chyba kocham "M". Zerwaliśmy. Starałam sie skontaktować z "M" pogadać. nie odbierał tele nie odpisywał, spotkać sie nie chciał:( Zrozumiałam jaka kiedyś byłam głupia, pisałam że naprawde mi zależy i wiem że jemu też , przepraszałam za to że wtedy go odtraciłam, i wgl. był chamski, ale rozumiałam go. Jak napisalam czemu boi sie choć troche pokazać że mu zależy to spytał skad wiem że mu zależy, ja powiedziałam że za dobrze go znam. Pozniej pisaliśmy coś tam i wkońcu powiedział że fajnie by było jak bym go kochała i wgl miły był ale za chwile jak spytałam czy zmieniło by to coś jakbym powiedziała żed kocham a on powiedział że ma gdzieś to czy go kocham i w wgl!!:(:( znow chamski był, ptrzestał odpisywać. Nastapnego dnia napisałam do niego miły był napoczatku i mowił żebym nie smutała i wgl a za chwile znow chamski i ja powiedziałam że mam tego dosść że jeżdzi po mnie i naprawde zależy a on coś chamskiego napisał, a ja napisałam że skoro tak to ja nie mam siły tego znosic i że napewno kiedyś o nim zapomne (bo za sugerował że mam odpuścić) a on że dobrze wiem co do mnie czuje... I zaczeło sie lepiej. Pózniej jak go spytałam czy mnie kocha powiedział że tak, i spytałam o coś innego a on powiedział że chyba przesadził z tym kochaniem, to ja:czyli mnie nie kochasz?:( a on :niewiem. Moze jednak kocham... Pożniej był chamski okropnie. Mowiłam że mnie to boli a on dalej jakby uczuć nie miał, powiedział że moze kiedyś bedziemy razem. Pomozcie ja codziennie pisze do niego, staram sie jak moge, mowie jak mi zależy i daje do zrozumienia że kocham, a on jest raz taki pozniej taki, raz mnie kocha a za5 min nie. Co robić? o co mu chodzi? zalezy mi:(((wiemy o sobie wszystko, on sie tak zmienił:((( pomocy, zrobie wszystko:((