3 odpowiedzi
Najlepsza odpowiedź
-3
najgorsza w najlepszej .. a to dlaczego ?
przez całą gim i sp. byłam jedną z najlepszych uczennic i prawdę powiedziawszy siedziałam na laurach.. wybrałam się do jednego z najlepszych LO w mieście i szczerze ? wolę nie mieć średniej 5.0 ale wiedzieć, że być może nie jestem najgorsza bo średnią mam 4.3 ale jak na moje ambicje, nie jest ona marzeniem .. jednak wiem, że tu czegoś się nauczę.. mam motywację aby się piąć do góry.. a tak ? za nic miałabym średnią powyżej 5 a jeszcze jak bym się połasiła na jakieś konkursy to średnia 5.5 malowana.. na co mi to ? skoro i tak niczego bym się nie nauczyła bo nauczyciele muszą nadrabiać tematy z tymi co mają zaległości.. ludzie pomyślcie zanim usiądziecie na laurach i będziecie myśleć, że jest git bo macie czerwo nic nie robiąc. .. później to nic na maturze ani w życiu wam nie pomoże...
będąc gorszym uczysz się również pokory, dystansu do samego siebie i do swoich możliwości...
ja przez 9 lat inteligencję ludzi mierzyłam w średniej końcowej .. jednak zapominałam przez te lata, że w naszym kraju górę mają znajomości :)
przez całą gim i sp. byłam jedną z najlepszych uczennic i prawdę powiedziawszy siedziałam na laurach.. wybrałam się do jednego z najlepszych LO w mieście i szczerze ? wolę nie mieć średniej 5.0 ale wiedzieć, że być może nie jestem najgorsza bo średnią mam 4.3 ale jak na moje ambicje, nie jest ona marzeniem .. jednak wiem, że tu czegoś się nauczę.. mam motywację aby się piąć do góry.. a tak ? za nic miałabym średnią powyżej 5 a jeszcze jak bym się połasiła na jakieś konkursy to średnia 5.5 malowana.. na co mi to ? skoro i tak niczego bym się nie nauczyła bo nauczyciele muszą nadrabiać tematy z tymi co mają zaległości.. ludzie pomyślcie zanim usiądziecie na laurach i będziecie myśleć, że jest git bo macie czerwo nic nie robiąc. .. później to nic na maturze ani w życiu wam nie pomoże...
będąc gorszym uczysz się również pokory, dystansu do samego siebie i do swoich możliwości...
ja przez 9 lat inteligencję ludzi mierzyłam w średniej końcowej .. jednak zapominałam przez te lata, że w naszym kraju górę mają znajomości :)
-3
2
Wolałabym być najgorsza w najlepszej. Gdy chodziłam do gim byłam najlepsza w najgorszej klasie. Znaczy się chodzi o to że w gim,chodziłam do klasy sportowej gdzie było 10 wf w ciągu tyg do tego treningi sks itp... I w tej klasie raczej kładziono nacisk na sport niżeli przedmioty ścisłe. Nauczyciele nas trochę inaczej traktowali niż inne klasy, tzn tak jakbyśmy byli opóźnieni. Wtedy byłam najlepszą uczennicą w tej klasie ale wogóle mi to nie dawało satysfakcji , bo wiedziałam że stać mnie na więcej a nauczyciele nie pozwalają na to bo materiałem szli tak żeby ci gorsi uczniowie nadążyli. Żadna dobra ocena nie dawała mi satysfakcji. Natomiast teraz jestem w LO na profilu biol chem (jedna z dwóch najcięższych klas) co prawda nie jestem ani najlepsza ani najgorsza a teraz dobre oceny dają mi satysfakcję...
2