Hey :) trafiłam przypadkiem na tą stronę i...
O
Ola20930 pkt
715 wyświetleń
postanowilam się zarejestrować, bo mam nadzieję że ktoś mi pomoze...opowiem Wam w skrócie moją historię...Otóż rok temu w wakacje poznałam chłopaka,zaczeliśmy ze sobą pisać i to trwało do lutego-tego roku...potem kontakt nam się urwał, napisał do mnie w wielkanoc z pytaniem dlaczego się do niego nie odzywam, ale po części go"olałam". Odezwał się na początku czerwca stwierdził ze teraz jest inny czas, pomyślałam ze moze cos z tego być..po kilku dniach napisalam czy mam niego szanse(wiem ze to głupie ze dziewczyna się pyta o takie cos ale naprawdę mi na nim zależy) nie odpisał ani"tak" ani"nie" .ale napisał ze nie chciałby mnie skrzywdzić, bo on nie wie czego chce. pozniej się okazało dokładniej 18 czerwca ze spotyka się z dziewczyną rok ode mnie starszą z bloku dalej...byłam MEGA wściekła! napisałam do niego, pusciłam mu niezłą wiazankę, stwierdził ze z nią nie jest, tylko ze za dwa dni był u niej w nocy i odjezdzał od niej nad ranem...teraz widzę że się spotykają, ale dziwne jest to że jak widzi mnie to patrzy się na mnie jakbym była nie z tej planety, czuję jego wpatrzenie we mnie, jego wzrok na sobie, sama nie wiem dlaczego tak jest. Kiedy widzi że idę momentalnie puszcza ją choc wczesniej trzymał ją za ręke...nie wiem co o tym mysleć, czemu on sie tak zachowuje? czy ktos był w sytuacji podobnej do mojej? Proszę pomóżcie!!