Hey, znowu przewlekam moj prblem. Chodzi o...
W
WerSonn194 pkt
623 wyświetlenia
chłopaka. 12 czerwca bedzie 10 miesiecy jak sie znamy a on o mnie bardzo zabiega. Widzielismy sie ostatni taz moze w październiku, ale caly czas piszemy jestesmy ze soba 24/dobe. Według mojej rodzi on jest idealny. No z przyjaciółmi gorzej bo go krytykuja. On wytrzymuje to jak ja go zlewam, mowie ze nie chcem zwiazku na chwile. On mnie zapewnia ze mnie kocha i chce ze mna byc. Jestem pewna ze inny by nie wytrzymal takiego mojego zachowania i traktowania go. Problem jest w tym ze ja nie jestem pewna co do niego czuje i czy wgl. go kocham. Pisze do mnie tak duzo chlopakow. 4 chcialo ze mna byc no ale ja odmowilam sama nie wiedzialam dlaczego, chyba czulam jakies leekie zobowiazanie do tamtego. I jeszcze jedna sprawa Nie potrafie pokochac innego po moim bylym ktory mnie zostawil a ja go naprawde pokochalam. Zbieralam sie po tym 2 lata. wydaje mi sie ze to jakis uraz psychiczny. A temu co mnie " kocha " nie potrafie spojrzec w oczy i powiedziec ze nic z tego nie bedzie. Nie chcem go ranic, ale nie chcem tez go stracic. Wiem ze to z nim bym byla w przyszlosci spokojna nie ma rzadnych uzaleznien nie pije i nie pali ( a to dla mnie naprawde wazne bo jestem po przejsciach z bliska mi osoba ) jest ustawiony. Wiem ze to z nim bym miala zaje*ista przyszlosc. Nie chcem go stracic ale chyba nic nie czuje moze z czasem... Co byscie zrobili na moim miejscu..?