Rozumiem Cię. Ten problem ma dwa oblicza: Ty i inni ludzie. Co do innych ludzi, z własnego doświadczenia: wiele zależy od atmosfery, ona wpływa na to, jak postrzegasz szkolnych kolegów. Wielu z tych typów jest ok, ale wystarczy, że ktoś robi ferment i już bywa nieprzyjemnie, zwłaszcza jeśli nauczyciele wzmagają to złym podejściem. Widzę, że dość dokładnie wiesz, co chcesz robić, więc raczej na pewno pójdziesz do tego konkretnego technikum. Spróbuj zasięgnąć języka u starszych kolegów, jeśli nikogo nie znasz, możesz skorzystać z facebooka, czy coś. Zapytaj jak postrzegają tę szkołę, jacy są ludzie itd. Przy okazji od razu zawrzesz nowe znajomości i poczujesz się raźniej.
Jeśli chodzi o Ciebie, to trafiasz w sedno, pewność siebie jest bardzo ważna w relacjach. Szczerze mówiąc, to jak się czujesz w kontaktach z innymi to w jakichś 70% Twoja zasługa. Przede wszystkim musisz stawiać się na równym poziomie z innymi, nie podlizywać się nikomu, nie szukać przyjaźni na siłę, ale i nie traktować nikogo z góry. Bądź towarzyska, otwarta i koleżeńska, zwłaszcza w tych pierwszych dniach. Pokaż się i zaprezentuj się z najlepszej strony. Jeśli trafisz na debili, nie przejmuj się, nie musisz się z nimi zadawać. Pomyśl, niemożliwością jest, żeby w całej szkole nie było ani jednej osoby, która jest spoko - znajdź ją i zaprzyjaźnij się z nią.
Nie nastawiaj się też, że będzie idealnie, zawsze trafią się, jak to dobrze określiłaś "niedojrzali, fałszywi i wścibscy kretyni". Myślę, że to rozumiesz. Trzymaj się i powodzenia w nowej szkole! ;)