Jak choć trochę pokonać stres w takiej...
J
jadomyne0192 pkt
740 wyświetleń
sytuacji? Jakby to ująć - los się do mnie uśmiechnął. Nie będę szczegółowo opisywała, jest o tym chyba trochę w dawnych pytaniach. Ogromnym cudem chłopak, za którym szalałam mnie chce. Tylko problem w tym, że tylko piszemy i gadamy przez telefon (ale widział mnie). Jutro do niego jadę, bo mieszka trochę dalej. To będzie nasze pierwsze spotkanie, choć ta dziwna znajomość ciągnie się już dość długo i nie było ciekawie jeszcze miesiąc temu. Ale nieważne. On też się stresuje tym spotkaniem, ale na pewno nie bardziej niż ja. Jak wyjść z busa? Jak w ogóle do niego wejść, przecież nogi mi się ugną i będę się bała! Jak na siebie zareagujemy, jak się to potoczy.. Jeśli mu się z bliska jednak nie spodobam i już nie będzie chciał mnie całować, przytulać, kochać czy lubić? Lub odwrotnie? Wiem, że się nie przekonam jak nie pojadę, ale jeśli będę tak zestresowana to wyjdą nici z wszystkiego, bo nie będę sobą. Muszę być pewniejsza siebie. Hm, dajcie mi jakieś rady....