Jak delikatnie i subtelnie dać chłopakowi do...
M
merr305 pkt
667 wyświetleń
zrozumienia, że nasze relacje nie są już tylko koleżeńskie (przynajmniej z mojej strony)?
Ale od początku... Znamy się od wielu lat, jesteśmy prawie sąsiadami, dużo czasu spędza u mnie w domu. Dobrze się dogadujemy, jest rok starszy :) Od pewnego czasu zauważyłam pewne gesty z jego strony, których wcześniej nie było. Dotyka mnie czasem podczas rozmowy, nieraz obejmuje, potrafi długo na mnie patrzeć. Rozumiem, że dla niektórych takie gesty są czystko koleżeńskie, w innych przypadkach dla mnie też by były. Ale nie tutaj. To zaczęło się nagle, nigdy tak nie robił, zawsze zachowywał dystans. Teraz chyba stara się go skracać. Na dodatek, ja mam wrażenie, że czuję coś innego. Więcej, dużo więcej o nim myślę, a gdy jestem w jego towarzystwie, często zauważam przysłowiowe 'motylki' w brzuchu :).
Więc jeszcze raz, jak dać mu do zrozumienia, że z mojej strony to też już nie jest tylko relacja kumpel-kumpela? Nie chciałabym zniszczyć tego, co było między nami do tej pory. Być może źle interpretuję jego zachowanie. No sama już nie wiem...
Z góry dzięki :)
Ale od początku... Znamy się od wielu lat, jesteśmy prawie sąsiadami, dużo czasu spędza u mnie w domu. Dobrze się dogadujemy, jest rok starszy :) Od pewnego czasu zauważyłam pewne gesty z jego strony, których wcześniej nie było. Dotyka mnie czasem podczas rozmowy, nieraz obejmuje, potrafi długo na mnie patrzeć. Rozumiem, że dla niektórych takie gesty są czystko koleżeńskie, w innych przypadkach dla mnie też by były. Ale nie tutaj. To zaczęło się nagle, nigdy tak nie robił, zawsze zachowywał dystans. Teraz chyba stara się go skracać. Na dodatek, ja mam wrażenie, że czuję coś innego. Więcej, dużo więcej o nim myślę, a gdy jestem w jego towarzystwie, często zauważam przysłowiowe 'motylki' w brzuchu :).
Więc jeszcze raz, jak dać mu do zrozumienia, że z mojej strony to też już nie jest tylko relacja kumpel-kumpela? Nie chciałabym zniszczyć tego, co było między nami do tej pory. Być może źle interpretuję jego zachowanie. No sama już nie wiem...
Z góry dzięki :)