Jak mogę naprawić/wynagrodzić swoje winy...
N
Niczoczo5 pkt
661 wyświetleń
mojemu chłopakowi?
Wiem że to pytanie pojawiało sie już wiele razy. Szukałam odpowiedzi w internecie i powiem że szczerze dziękuje za np. "Opie* mu gałe". Chodzi mi o to co na prawdę mogę dla niego zrobić? Nasza sytuacja wygląda tak że chodzimy ze sobą 4 miesiące i poznaliśmy się w internecie. Jesteśmy tuż po spotkaniu. Daleko zaszliśmy. Jesteśmy także dość nietypowi. Oboje na swój własny pozytywny sposób szaleni. Czasem ranię go i mamy problemy. I jednym z nich właśnie chciałam się zająć. Prosił mnie bym nie zrobiła czegoś, a ja i tak to zrobiłam. Wiem że nie moge być pieskiem i być zawsze posłuszna. Nie chcę do końca wyjawiać sprawy, ale jest pytanie co mogę zrobić żeby on nie był taki dobity, a ja się nie nienawidziła za to że go skrzywdziłam. Obiecałam jemu i samej sobie że nigdy go nie skrzywdze. A jednak to robie. Złamałam obietnice a nie chciał tego. Czy myślicie że dobrym pomysłem będzie praca nad sobą i zmiana? A co z samym chłopakiem? Kocham go najmocniej na świecie i wiem że on mnie też. Co mogę zrobić żeby poprawić mu humor? Nie chcę już rozstrząsać tego co zrobiłam złego. To były temat. Teraz jest pytanie jak moge mu to zło wynagrodzić? Nie chce mu też truć słodkimi słówkami, to działa, ale na krótką mete. Na prawde proszę o pomoc. Sama już nie wiem co mam robić.
Wiem że to pytanie pojawiało sie już wiele razy. Szukałam odpowiedzi w internecie i powiem że szczerze dziękuje za np. "Opie* mu gałe". Chodzi mi o to co na prawdę mogę dla niego zrobić? Nasza sytuacja wygląda tak że chodzimy ze sobą 4 miesiące i poznaliśmy się w internecie. Jesteśmy tuż po spotkaniu. Daleko zaszliśmy. Jesteśmy także dość nietypowi. Oboje na swój własny pozytywny sposób szaleni. Czasem ranię go i mamy problemy. I jednym z nich właśnie chciałam się zająć. Prosił mnie bym nie zrobiła czegoś, a ja i tak to zrobiłam. Wiem że nie moge być pieskiem i być zawsze posłuszna. Nie chcę do końca wyjawiać sprawy, ale jest pytanie co mogę zrobić żeby on nie był taki dobity, a ja się nie nienawidziła za to że go skrzywdziłam. Obiecałam jemu i samej sobie że nigdy go nie skrzywdze. A jednak to robie. Złamałam obietnice a nie chciał tego. Czy myślicie że dobrym pomysłem będzie praca nad sobą i zmiana? A co z samym chłopakiem? Kocham go najmocniej na świecie i wiem że on mnie też. Co mogę zrobić żeby poprawić mu humor? Nie chcę już rozstrząsać tego co zrobiłam złego. To były temat. Teraz jest pytanie jak moge mu to zło wynagrodzić? Nie chce mu też truć słodkimi słówkami, to działa, ale na krótką mete. Na prawde proszę o pomoc. Sama już nie wiem co mam robić.